Reprezentanci Polski po meczu z Rumunią byli w dobrych humorach i trudno im się dziwić. Okazała wygrana 6:0 wniosła sporo entuzjazmu do drużyny, która w ostatnim czasie mierzyła się ze sporą krytyką. Sebastian Szymański był na tyle zadowolony z występu jednego ze swoich kolegów z zespołu, że do dziennikarzy wyszedł… z jego koszulką na ramionach.
Po kiepskich występach z Bośnią i Hercegowiną (0:0) oraz Szwecją (1:3), podnosiły się głosy, że piątkowe starcie z Rumunami może być nawet o posadę selekcjonera Jana Urbana. Sam szkoleniowiec przyznał, że ma świadomość, że w przypadku porażki „decyzja o tym, by go zmienić, się przybliży”.
Pomocną dłoń wyciągnął jednak Radu Dragusin. Rumun już w pierwszej połowie sfaulował Roberta Lewandowskiego w polu karnym i dostał czerwoną kartkę. Biało-czerwoni wykorzystali sytuację i ostatecznie rozbili osłabionych, będących w kiepskiej formie rywali, aż 6:0.
Dobre spotkanie rozegrali dwaj polscy pomocnicy – Sebastian Szymański oraz Wiktor Nowak. Gracz Stade Rennais wyszedł potem do dziennikarzy z… koszulką swojego kolegi ze Slavii Praga na ramionach.
– Jestem jego wielkim fanem! – rozpoczął Szymański rozmowę z TVP SPORT. I dodał: – Dajmy mu jednak spokojnie pracować, żeby się rozwijał. Na boisku robi dobrą robotę i to widać, co mnie cieszy.
Sebastian Szymański z koszulką Wiktora Nowaka. – Wymieniliśmy się. Jestem jego wielkim fanem. Czy to będzie następca Krychowiaka? Oby. #POLROU pic.twitter.com/wwL998XfbJ
— Bartosz Wieczorek (@Bart_Wieczorek) October 2, 2026
– Szczerze mówiąc, postrzegamy piłkę podobnie, w podobnym stylu. Dużo nam daje, że widzimy na boisku podobne rzeczy i siebie nawzajem. Jesteśmy dobrze wyszkoleni technicznie i to nasza duża siła – uzupełnił Szymański.
Zapytany natomiast o to, czy Nowak będzie w kadrze następcą Grzegorza Krychowiaka, odparł: – Oby. Trzymam kciuki za jego dalszy rozwój. W tych trzech meczach zagrał bardzo dobrze.
W poniedziałek kolejna, czwarta okazja. o 20:45 Polska zagra w Zenicy z Bośnią i Hercegowiną.