Nowa „7” Portugalii oddała hołd Ronaldo. „Mój idol z dzieciństwa”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

02 października 2026, 12:03 • 4 min czytania 1

Reklama
Nowa „7” Portugalii oddała hołd Ronaldo. „Mój idol z dzieciństwa”

Po wyjeździe Cristiano Ronaldo ze zgrupowania reprezentacji Portugalii Rafael Leao przejął jego słynną siódemkę. Po wygranej zespołu Jorge’a Jesusa w Danii skrzydłowy Galatasaray powiedział, że gra z tym numerem sporo dla niego znaczy. Mówił, że Ronaldo to jego idol dzieciństwa, a siódemka związana jest także z jego rodziną.

Reklama

Leao przejął siódemkę po Ronaldo

Po opuszczeniu zgrupowania reprezentacji Portugalii przez Cristiano Ronaldo ktoś musiał przejąć po nim dużo ważącą siódemkę. Najlepszy portugalski piłkarz w historii w kadrze zakładał ją od Euro 2008. Wcześniej występował z numerem „17”. Siódemkę na plecach przejął po nim Rafael Leao. Skrzydłowy Galatasaray nie był jednak pierwszym, który od czasu zmiany numeru przez Ronaldo nosił w reprezentację tę cyfrę.

Portugalski dziennik „A Bola” wyliczył, że takich zawodników było aż osiemnastu, w tym… Pedro Tiba. Późniejszy kapitan Lecha miał zagrać z tym numerem we wrześniu 2014 roku w eliminacjach do Euro 2016 przeciwko Albanii. Na boisko w przegranym 0:1 meczu jednak nie wszedł.

Reklama

Z siódemką na plecach były gwiazdor Milanu zagrał na Parken przeciwko Danii. Portugalczycy wygrali w Kopenhadze 4:2, choć występ Leao zakończył się niedługo po ponownym wyrównaniu przez gospodarzy. Zmienił go Francisco Trincao, który niegdyś także miał okazję założyć siódemkę w kadrze. Zagrał z nią we wrześniu 2021 roku, kiedy to z powodu zawieszenia za żółte kartki Ronaldo nie mógł wystąpić w meczu eliminacji do katarskiego mundialu. CR7 nie przyjechał więc też na rozegrany trzy dni przed meczem z Azerbejdżanem sparing z Katarem.

Chwilę po zejściu Leao Portugalczycy znów wyszli na prowadzenie, a w końcówce podstawowego czasu gry przypieczętowali wygraną. Po meczu wychowanek lizbońskiego Sportingu w strefie mieszanej stwierdził, że ogromny wpływ na tę wygraną miał selekcjoner Jorge Jesus.

– Trener bardzo dobrze nas przygotował, byliśmy bardzo zorganizowani w dwóch poprzednich meczach [2:1 w Oslo z Norwegią i 1:0 w Lizbonie z Walią] i stwarzaliśmy sytuacje bramkowe. Dziś graliśmy bardzo skutecznie i udało nam się strzelić cztery gole – mówił.

Reklama

Oddał hołd Ronaldo

Naturalnie ze strony dziennikarzy musiało pojawić się pytanie, co Leao sądzi o ostatnim zamieszaniu z kapitanem reprezentacji. 27-latek stwierdził, że nie wpłynęło to na jego zespół. Był też przekonany, że Ronaldo jest zadowolony z kolejnego zwycięstwa kadry.

– To nas nie dotyczy, po raz kolejny pokazaliśmy, że jesteśmy drużyną. Oczywiście, on u siebie jest zadowolony ze zwycięstwa. Ja, jako kolega z drużyny, wiem, jaki jest, ponieważ dogaduję się z nim. No cóż, najważniejsza jest drużyna. Mamy trzy punkty więcej, jesteśmy liderami naszej grupy. Teraz czas odpocząć i przygotować się do niedzielnego meczu.

Na koniec Leao został dopytany o numer, z którym tego wieczora grał. Odparł, że wiele to dla niego znaczyło, także przez kwestie rodzinne.

Reklama

– Cris jest moim idolem z dzieciństwa, numer 7 ma dla mnie szczególne znaczenie, ponieważ to właśnie tego dnia urodziły się moje dzieci. Starałem się po prostu uszanować tę koszulkę i cieszyć się nią. Najważniejsze, że wygraliśmy mecz i zagraliśmy dobrze. Myślę, że wykonaliśmy dobrą robotę.

Wrześniowo-październikowe zgrupowanie Portugalczycy zakończą domowym meczem z Norwegią. Ćwierćfinalistę tegorocznego mundialu podejmą w niedzielę 4 października o godzinie 20:45 czasu polskiego (19:45 czasu lokalnego) na stadionie FC Porto. Jeśli Portugalia wygra, już na dwie kolejki przed końcem fazy grupowej zapewni sobie awans do marcowych play-offów. Portugalia jest najbardziej utytułowanym zespołem w historii Ligi Narodów. Wygrała dwie z czterech rozegranych dotąd edycji – inauguracyjną w 2019 roku i ostatnią w 2025 roku.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Yamal sprzedaje się najlepiej. Raphinha i Pedri na podium

Adrian Mańko
1
Yamal sprzedaje się najlepiej. Raphinha i Pedri na podium

Liga Narodów

Reklama