Manchester City może mieć kolejny poważny problem związany z naruszeniami przepisów finansowych. Analiza przygotowana przez Tax Policy Associates wskazuje, że sprawa dotycząca płatności dla Roberto Manciniego może mieć również konsekwencje podatkowe. Według autorów raportu w Wielkiej Brytanii mogło nie zostać zapłacone około 12 milionów funtów podatku.
Manchester City ukrywało część wydatków
Niezależna komisja, która zajmowała się zarzutami wobec Manchesteru City, uznała, że klub stosował mechanizmy pozwalające na manipulowanie przedstawianym obrazem swoich finansów.
Jak wynika z raportu Tax Policy Associates, City miało między innymi wykazywać finansowanie pochodzące od właściciela Abu Dhabi United Group jako przychody sponsorskie. W latach 2009/10–2017/18 miało to zwiększyć raportowane przychody klubu o ponad 830 milionów funtów.
Drugi mechanizm polegał na ukrywaniu części wydatków. Koszty dotyczące trzech osób, wynoszące łącznie ponad 16 milionów funtów, miały nie być prawidłowo uwzględniane w klubowych rachunkach. Wklejony tekst
W centrum sprawy Roberto Mancini
Jednym z najważniejszych wątków jest sposób wynagradzania Roberto Manciniego, który prowadził Manchester City w latach 2009–2013.
Według ustaleń zawartych w raporcie część pieniędzy należnych Manciniemu za pracę w Manchesterze City została formalnie przedstawiona jako wynagrodzenie wynikające z umowy konsultingowej z klubem Al Jazira. Niezależna komisja uznała tę konstrukcję za fikcyjną.
Z ujawnionych dokumentów wynika, że w 2010 roku umowę konsultingową podpisano między Al Jazirą a firmą Sparkleglow Holdings Ltd, należącą do Manciniego. Kontrakt przewidywał 1,75 miliona funtów rocznie za zaledwie cztery dni pracy w roku.
Co więcej, jedna z płatności w wysokości ponad 1,8 miliona funtów została ostatecznie wykonana z rachunku Manchesteru City, a nie Al Jaziry. Dokument dotyczący przelewu został autoryzowany przez osoby odpowiedzialne za finanse klubu.
Autorzy analizy twierdzą, że jeśli pieniądze wypłacane Manciniemu w ramach umowy konsultingowej faktycznie stanowiły część jego wynagrodzenia za pracę w Manchesterze City, powinny zostać objęte brytyjskim systemem PAYE oraz składkami National Insurance.
Według ich wyliczeń sam podatek dochodowy i składki miały wynieść około 11,6 miliona funtów. Po doliczeniu odsetek i potencjalnych kar całkowita kwota mogłaby wzrosnąć do około 23–24 milionów funtów.
To jednak analiza Tax Policy Associates, a nie prawomocne ustalenie dotyczące zaległości podatkowych. Autorzy podkreślają, że nie wiedzą, czy HMRC prowadziło lub prowadzi w tej sprawie postępowanie.
Our full report is here https://t.co/83AVLjYFtp
Summary follows below. But it’s a very shortened summary, do please be careful jumping to conclusions without reading our full report.
— Dan Neidle (@DanNeidle) October 1, 2026
Możliwe postępowanie karne
Raport idzie jeszcze dalej. Jego autorzy uważają, że okoliczności sprawy uzasadniają rozważenie postępowania karnego dotyczącego potencjalnego uchylania się od opodatkowania oraz innych przestępstw związanych z prowadzeniem ksiąg i przedstawianiem sprawozdań finansowych.
Jednocześnie wyraźnie zaznaczają, że nie twierdzą, iż Roberto Mancini lub konkretne osoby w Manchesterze City popełniły przestępstwo. Ostateczna ocena ewentualnej odpowiedzialności karnej wymagałaby ustalenia m.in. zamiaru i świadomości osób zaangażowanych.
Manchester City utrzymuje, że jest niewinny i zamierza odwołać się od ustaleń komisji. Pełne załączniki do decyzji komisji nie zostały dotąd opublikowane, dlatego autorzy raportu zaznaczają, że ich analiza opiera się na dostępnych obecnie materiałach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix