Absurdalna sytuacja miała miejsce na finiszu turnieju, w którym udział brały państwa Zatoki Perskiej. O awansie do fazy pucharowej musiało zadecydować losowanie, którego nie byłoby, gdyby nie… ściągnięcie koszulki. Z tego powodu reprezentacja Omanu zrównała się punktami w klasyfikacji fair play z uczestnikiem tegorocznego mundialu.
W trakcie obecnej przerwy reprezentacyjne kraje członkowskie Federacji Zatoki Perskiej biorą udział w Pucharze Państw Zatokowych. Po fazie grupowej wydaje się, że faworytem do zgarnięcia złota jest Arabia Saudyjska, która czeka na nie od 23 lat. Wygrała bowiem wszystkie trzy mecze i to do zera. W finałowej serii gier pokonała 2:0 Irak. Kiedy w 69. minucie podwyższyła prowadzenie, w awans do półfinału mogli uwierzyć reprezentanci Omanu. Chwilę wcześniej strzelili bowiem gola na 1:1 Kuwejtowi, który nie miał już szans na wyjście z grupy.
„Nie powinienem tego robić, ale ch…”
Kwadrans później objęli prowadzenie i tym samym zrównali się punktami z Irakiem. Mieli jednak bilans bramek -2, podczas gdy tegoroczny uczestnik mundialu -1. Po chwili podwyższyli prowadzenie, więc bilans goli się wyrównał. Co więcej, oba zespoły miały na koncie identyczną liczbę bramek zdobytych oraz straconych. Zarówno Oman, jak i Irak piłkę do bramki wpakował czterokrotnie, natomiast wyciągał ją z siatki pięć razy. Przy tym układzie o kolejności w tabeli decydowała punktacja w klasyfikacji fair play. Ten przez strzelca gola… się wyrównał.
Musab Al-Shaqsy po zdobyciu bramki na 3:1 obejrzał żółtą kartkę za ściągnięcie koszulki. Było to ósme żółtko dla Omanu podczas tego turnieju. W równolegle rozgrywanym meczu po raz ósmy w turnieju napomniany został reprezentant Iraku. Omańczycy w kłopoty wpakowali się na własne życzenie. Przed ostatnią kolejką ich zawodnicy mieli na koncie zaledwie trzy żółte kartki, podczas gdy Irakijczycy aż siedem. W finałowej serii gier to jednak zespół, któremu przeciwko Arabii Saudyjskiej kapitanował Amir Al-Ammari z Cracovii, trzymał dyscyplinę.
الهدف الثالث لعمان في مرمى الكويت
استمتعوا بمشاهدة مباريات خليجي 27 على شاشا pic.twitter.com/LoJtni7r04
— شاشا سبورت (@Shasha_Sports) September 29, 2026
Upiekło im się
Jako że ani w jednym, ani w drugim meczu przez pozostałe minuty nie było już żadnego gola oraz napomnienia, o tym, kto wyjdzie z drugiego miejsca musiało zdecydować losowanie. Szczęście do Omańczyków się uśmiechnęło, bowiem to oni je wygrali. Tym samym Irakijczycy mają już wolne, a Oman 3 października czeka półfinałowe starcie ze zwycięzcą grupy B. Dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu prowadzą w niej Zjednoczone Emiraty Arabskie. W ostatniej kolejce fazy grupowej zmierzą się jednak z również mającym na koncie sześć punktów Katarem.
W poprzednich dwóch edycjach Gulf Cup Oman dochodził do finału. W styczniu 2023 roku musiał jednak uznać wyższość Iraku, a dwa lata później Bahrajnu, który z obecną edycją pożegna się już po fazie grupowej. Mecz o złoto Omańczycy przegrali także w 2004 oraz 2007 roku. Wiecznymi pechowcami jednak nie są, bo w 2009 i 2018 roku po złoto sięgali. Następny turniej rozegrają już w styczniu przyszłego roku. W fazie grupowej Pucharu Azji również zmierzą się z Kuwejtem i Arabią Saudyjską (która będzie gospodarzem turnieju) + zagrają z Palestyną.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix