Jose Mourinho jeszcze przed mundialem rozmawiał o objęciu jednej z europejskich reprezentacji. Ustalenia w tej sprawie podał hiszpański dziennik „AS”. Portugalska federacja realnie rozważała kandydaturę „The Special One”, ale ten wybrał inną ofertę.
W Portugalii przewidywano rozstanie z Roberto Martinezem, który prowadził tamtejszą reprezentację od 2023 roku. Miało do niego dojść niezależnie od wyniku zespołu na mistrzostwach świata. Sam Mourinho utrzymywał w tym czasie kontakt z przedstawicielami federacji.
63-letni szkoleniowiec miał jednak kilka innych możliwości, a prowadzenie reprezentacji było tylko jedną z nich.
Telefon z Bernabeu. Mourinho nie mógł odmówić
W kwietniu skontaktował się z nim Florentino Perez, bo Real Madryt szukał nowego trenera. Klub w tym samym czasie ocenił powrót swojego byłego szkoleniowca jako najlepsze rozwiązanie. Decyzję podjęli Perez i Jose Angel Sanchez, dyrektor generalny Królewskich, a argumentem za zatrudnieniem Mourinho była znajomość wyzwań pracy w madryckim zespole.
W czasie tych rozmów Portugalczyk pracował jeszcze w Benfice. Ostatecznie zdecydował się na powrót do Realu po 13 latach przerwy, poprzednio prowadził ten klub w latach 2010-2013.
Portugalia postawiła na Jorge Jesusa
Portugalska federacja zaakceptowała decyzję Mourinho, a następnie postawiła na Jorge Jesusa. Tematu kadry „The Special One” jednak nie zamknął i w wywiadach deklarował chęć pracy z reprezentacją w przyszłości. Możliwe więc, że znany trener w końcu zazna pracy z kadrą – przez całą swoją bogatą karierę Portugalczyk pokazywał się nam przecież tylko w piłce klubowej. Chcielibyście zobaczyć go na mistrzostwach Europy czy mundialu?
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix