Temat kontuzji Alexandra Isaka zdominował konferencję prasową Szwedów przed meczem Ligi Narodów z Polską. Selekcjoner reprezentacji Graham Potter mówił o dużej stracie, ale też tym, że ma na tyle szeroki skład, aby sobie z nią poradzić. Nie zabrakło też wątków związanych z reprezentacją Polski czy obecnością na zgrupowaniu Patrika Walemarka z Lecha Poznań.
– Ma drobny problem ze swoim palcem u nogi. Nie jest to nic wielkiego, ale ze względu na dużą liczbę meczów, nie będzie w stanie zagrać do końca zgrupowania. Do urazu doszło w trakcie meczu z Rumunią i jesteśmy rozczarowani. Nic nie możemy jednak na to poradzić i wierzę, że inni gracze będą w stanie go zastąpić. Blisko gry jest choćby Benjamin Nygren z Celticu – powiedział w pierwszych kilku minutach konferencji Graham Potter.
„Ma wielu inteligentnych piłkarzy”. Potter docenił reprezentację Polski
Brak Alexandra Isaka to duże osłabienie dla Szwedów. Napastnik Liverpoolu strzelił w tym sezonie 4 gole w Premier League i trafił także do siatki w piątkowym starciu reprezentacji wygranym przez Trzy Korony z Rumunią 2:1. – Chciałbym, abyśmy pozostali sobą. Jeśli zastąpi go Benjamin, to musimy pamiętać, że jest innym piłkarzem niż Isak. Wymusi to na nas zmianę ustawienia, bo Nygren gra bardziej głęboko i atakuje z głębi pola – zauważył Potter.
Być może szansę w większym wymiarze czasowym otrzyma również Patrik Walemark. Dla skrzydłowego z Ekstraklasy to pierwsze powołanie od czterech lat, gdy był zawodnikiem Feyenoordu. Przeciwko Rumunii zaliczył debiut w narodowych barwach i rozegrał 13 minut. – Wkomponował się bardzo dobrze do zespołu. Podobają mi się jego atuty. Atakuje linię obrony i potrafi zapewnić szerokość gry na prawej stronie. Potrafi też utrzymać się przy piłce, co jest istotne w ofensywie. Jest pewny w grze piłką, a jednocześnie stanowi zagrożenie pod bramką rywala. Jego kluczowe podania i asysty robiły naprawdę duże wrażenie. Więc tak, istnieje szansa, że jutro pojawi się na boisku – powiedział angielski selekcjoner Szwecji.
Trener naszych poniedziałkowych rywali ze sporym respektem podchodzi do mocnych stron reprezentacji Polski. Potter często nawiązywał do marcowego barażu, kiedy Szwedzi pokonali nas 3:2, ale mecz był bardzo wyrównany i zadecydował dopiero gol w końcówce strzelony przez Viktora Gyokeresa.
– Polska zawsze dobrze radziła sobie z budowaniem akcji. Wykorzystują szerokość boiska – niezależnie od tego, czy grają czwórką, czy trójką obrońców – co sprawia, że zawodnicy grający na pozycjach ofensywnych pomocników oraz Lewandowski poruszają się bardzo płynnie. Od czasu zmiany trenera prezentują się bardzo dobrze, więc czeka nas trudny mecz. Uważam, że to zespół, który potrafi się dostosować do sytuacji i ma w składzie wielu inteligentnych piłkarzy – ocenił Potter.
Początek rywalizacji w drugiej kolejce dywizji B Ligi Narodów w poniedziałek 28 września o godzinie 20:45 na stadionie Strawberry Arena w Solnej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix