Masłowski uderza w swojego gracza. Nazywa go rozczarowaniem

Kacper Korpak

25 września 2026, 12:53 • 3 min czytania 0

Reklama
Masłowski uderza w swojego gracza. Nazywa go rozczarowaniem

Widzew Łódź wydaje mnóstwo kasy na transfery. Za tym nie idzie w zasadzie żaden postęp sportowy. Widzew znów zaszalał na rynku i wydaje się, że efekty będą mizerne. Odnośnie kwestii transferowych, raportu „Finansowa Ekstraklasa”, a także innych bieżących spraw w łódzkim klubie, wypowiedział się w programie „Sport po łódzku” w TVP3 dyrektor pionu sportowego – Łukasz Masłowski.

Reklama

Masłowski o transferach: „Większość z nich będzie wartością dodaną”

Masłowski skomentował przede wszystkim ruchy transferowe, które Widzew poczynił w ostatnim czasie. Bardzo mocno wierzy, że większość jego pomysłów wypali i pomoże drużynie w osiąganiu jak najlepszych wyników. W jednym przypadku ma jednak spore wątpliwości.

– Wierzę, że większość z nich będzie wartością dodaną dla drużyny. Każdy ma odpowiednią jakość i umiejętności – przekonuje w programie „Sport po łódzku”.

Jeśli chodzi o znaki zapytania, to były dyrektor sportowy Jagiellonii Białystok stawia je przy nazwisku Paulinho Boia. 28-letni skrzydłowy nie zdążył jeszcze zadebiutować w barwach nowej drużyny. Masłowski narzeka, że były gracz Nacionalu na początku wyglądał na zupełnie nieprzygotowanego, a gdy tylko wrócił do odpowiedniej dyspozycji, to nabawił się urazu. Przy okazji wskazał, że w Poznaniu na Gholizadeha też musiano „chwilę” poczekać.

– Mam duże rozczarowanie co do tego, co się z nim dzieje. To był jeden z piłkarzy, który przyjechał do nas najmniej przygotowany. W momencie, kiedy zaczął już dobrze wyglądać, to złapał drugą kontuzję w tym samym miejscu. Czekamy na niego. Na Gholizadeha Lech czekał dwa lata. Finalnie z dobrym skutkiem.

Reklama

Raport „Finansowa Ekstraklasa to dla dyrektora „czerwona flaga”

Raport „Finansowa Ekstraklasa” brutalnie zweryfikował poczynania Widzewa. Klub z Łodzi w ostatnim czasie wydał ogromne pieniądze, a wciąż prezentuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Dyrektor nie zamierzał owijać w bawełnę i przyznał, że to zdecydowanie „czerwona flaga” i sygnał dla ludzi, że trzeba zmienić nieco kierunek dalszego funkcjonowania. Zapewnia jednak, że to m.in. dlatego właściciel klubu Robert Dobrzycki, powierzył mu tak ważne stanowisko.

– Dla mnie jest to czerwona flaga i sygnał, żeby zastanowić się, czy to był dobry kierunek. Z tego, co widzimy, nie do końca. Zatrudnienie mnie przez Roberta Dobrzyckiego mówi nam, że obrał on teraz budowę klubu na trochę innych zasadach niż do tej pory. Tamte nie dały oczekiwanego skutku.

Reklama

Dyrektor pionu sportowego zaznacza jednak, że wie ile zagrożeń wykazał ten raport. Mówi, że jego ostrożność w wykonywaniu transferów wynika z racjonalnego podejścia. Masłowski nie chce bowiem, żeby przez jego ewentualny brak odpowiedzialności w kwestiach finansowych Widzew ponownie musiał grać na niższych poziomach rozgrywkowych.

– Raport pokazuje wiele zagrożeń. Głównym jest to, że w przypadku różnych losowych zdarzeń lub błędów decyzyjnych bez wsparcia właściciela ten klub nie przetrwa. Jest to bardzo niebezpieczne i chyba nikt nie wyobraża sobie kolejnej reaktywacji od IV ligi. Ambicje i plany się nie zmieniają, klub jest bezpieczny w rękach Dobrzyckiego, ale to nie jest dobry kierunek. Podchodzimy do tego racjonalność, stąd ostrożność w ruchach transferowych.

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Boks

Cztery medale Polaków na ME w boksie. Jak oceniać ten występ?

Sebastian Warzecha
0
Cztery medale Polaków na ME w boksie. Jak oceniać ten występ?

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Dobre wiadomości dla Wisły. Młoda gwiazda zostaje na dłużej

Jan Broda
8
Dobre wiadomości dla Wisły. Młoda gwiazda zostaje na dłużej