Oficjalnie: Były gracz Arki wrócił do Polski. Dołączył do ligowego rywala

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

24 września 2026, 12:01 • 4 min czytania 1

Reklama
Oficjalnie: Były gracz Arki wrócił do Polski. Dołączył do ligowego rywala

Po spadku do trzeciej ligi tureckiej wychowanek Arki Gdynia poszukiwał nowego klubu z miejscowego podwórka. Do podpisania kontraktu jednak nie doszło, więc pomocnik postanowił po kilku latach wrócić do kraju. Wylądował w Betclic 1. Lidze, a konkretnie w zespole, który znajduje się tuż nad strefą spadkową.

Reklama

Zawsze krok od tureckiej Super Lig

Po spadku z Arką z Ekstraklasy w 2020 roku Michał Nalepa wylądował w Turcji. Podpisał dwuletni kontrakt z Giresunsporem i awansował z nim do Super Lig. Tam jednak nie miał okazji zagrać. Nie został nawet zgłoszony do tych rozgrywek. Niedługo po starcie sezonu doszło do rozwiązania umowy. Klub miał mieć wobec Polaka wielomiesięczne zaległości w wynagrodzeniach. Pomocnik już po roku wrócił do Polski, lecz równie szybko ponownie zawitał w Turcji. Już po jednym sezonie w barwach Jagiellonii przeniósł się do drugoligowego Sakaryasporu.

Z Sakaryasporem podpisał dwuletni kontrakt, jednak rok później zmienił barwy. Na finiszu letniego okienka parafował umowę, ponownie dwuletnią, z beniaminkiem drugiej ligi – Corum. Zarówno z Sakaryasporem, jak i Corum dostał się do baraży, ale jego drużynom do finału dotrzeć się nie udało. Minął rok i znów zmienił pracodawcę – podpisał trzyletni kontrakt z Genclerbirligi. Ze stołecznym klubem wywalczył drugi w karierze awans do Super Lig. Wreszcie doczekał się debiutu w tych rozgrywkach, jednak długo sobie w nich nie pograł.

Reklama

Nieprzyjemne rozstanie

Sezon zaczął w podstawowym składzie, lecz już po trzech kolejkach (po których beniaminek miał na koncie same porażki) za porozumieniem stron rozwiązano umowę. Według lokalnych mediów klub wykreślił Polaka ze swojej kadry na rozgrywki Super Lig z uwagi na przekroczenie limitu obcokrajowców. Kilka tygodni po rozstaniu z klubem z Ankary w Przeglądzie Sportowym Onet głos zabrał sam zainteresowany.

To niemożliwe, że jednego dnia jesteś jednym z kluczowych graczy drużyny, a drugiego zupełnie niepotrzebny. Zakomunikowałem, że mam jeszcze dwa lata kontraktu i nigdzie nie odejdę. Na cały rok miałem już opłacony wynajem mieszkania, dzieci zaczęły chodzić do prywatnej szkoły. Nie zgadzałem się na odejście tylko dlatego, że komuś się coś przyśniło. Tak dosłownie powiedziałem. Pewnie inaczej bym rozmawiał, ale skoro po tym, co zrobiłem dla klubu zostałem tak potraktowany, to na brak szacunku odpowiadam tym samym.

Reklama

Znów zagra na zapleczu

Dopiero w zimowym okienku wychowankowi Arki udało się znaleźć klub. Podpisał półtoraroczny kontrakt z – a jakże – drugoligowym Serik Sporem. Co ciekawe, minął się z Joao Amaralem, który chwilę wcześniej przeniósł się do ligowego rywala – Bandirmasporu. Pierwszy raz w swojej przygodzie z drugą ligą turecką nie walczył o awans, a o utrzymanie. Tej walki jego drużynie wygrać się nie udało. Serik Spor spadł, a – jak informował portal Weszło – 31-latek latem szukał zmiany barw. Z żadnym tureckim klubem umowy podpisać mu się jednak nie udało.

Już po zamknięciu letniego okienka niemający pracodawcy piłkarz porozumiał się z Odrą Opole. Z pierwszoligowcem związał się umową do czerwca 2027 roku. Debiut w nowych barwach będzie miał okazję zaliczyć w niedzielę 11 października. O godzinie 20:15 piłkarze Łukasza Tomczyka podejmą Miedź, która podczas przerwy reprezentacyjnej zmieniła trenera. Tego wieczora na jej ławce zadebiutuje Dawid Kroczek. Odra może do tego meczu przystąpić z pozycji strefy spadkowej. Tylko lepszy bilans goli od Stali Mielec sprawia, że nie jest pod kreską.

Reklama

Na występ przeciwko macierzystemu klubowi Nalepa będzie musiał poczekać do połowy grudnia. Na zakończenie zmagań w 2026 roku Odra uda się do Gdyni. Pierwszy mecz, rozegrany pod koniec lipca, zakończył się wygraną Arki 1:0 po bramce Dominika Kuna.

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama