Katastrofa słynnego klubu. Tak źle jeszcze nie wystartowali

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

21 września 2026, 13:03 • 4 min czytania 1

Reklama
Katastrofa słynnego klubu. Tak źle jeszcze nie wystartowali

Słynny francuski klub zaczął sezon od efektownego 4:0, jednak na tym koniec pozytywów. Od tego czasu rozegrał pięć meczów i wszystkie przegrał. Cztery porażki poniósł w lidze, a do tego zebrał oklep w europejskich pucharach – i to aż 1:4. Najbliższe tygodnie spędzi w strefie spadkowej, co na tym etapie sezonu nie zdarzyło się od kilkunastu lat. A tylu porażek w tej fazie rozgrywek jeszcze nie było. Trener twierdzi jednak, że temat jego zwolnienia nie jest obecnie grany.

Reklama

Falstart Marsylii

Zaczęło się od ogrania na Velodrome Strasbourga aż 4:0, ale to by było na tyle, jeśli chodzi o pozytywy w tym sezonie. Kolejne pięć meczów podopiecznych Bruno Genesio, który latem zamienił Lille na Marsylię, to same porażki. Na koniec sierpnia Olimpijczycy ulegli 0:2 świetnie dysponowanemu Monaco, a tydzień później trzy punkty na ich terenie w końcówce wyszarpało Paris FC. Potem przyszła przegrana z byłym pracodawcą Genesio, Rennes, a w ostatni weekend w Le Classique z PSG. W międzyczasie Marsylia zebrała jeszcze oklep 1:4 w Lidze Europy z Besiktasem.

Wrześniowo-październikową przerwę reprezentacyjną Olimpijczycy spędzą na przedostatnim miejscu w tabeli. Ich plecy ogląda tylko jeden z najbiedniejszych klubów w lidze – Le Havre. Jak informuje Opta, na tym etapie sezonu pod kreską nie widziano ich 2011 roku. Wówczas po pierwszych sześciu kolejkach Ligue 1 mieli na koncie tylko trzy punkty i ani jednej wygranej. Tamten sezon skończyli na dopiero dziesiątym miejscu. Dziennik L’Equipe dodaje, że pierwszy raz w historii OM w pierwszych pięciu kolejkach sezonu Ligue 1 poniosło aż cztery porażki.

Reklama

Trener nigdzie się nie wybiera

Po porażce w Le Classique Genesio został zapytany na konferencji prasowej, czy zamierza porozmawiać z władzami klubu ws. swojej przyszłości. 60-latek stwierdził, że codziennie rozmawia z zarządem, ale temat zwolnienia – przynajmniej według niego – nie wchodzi w grę.

– Rozmawiamy codziennie. Teraz jest przerwa, zrobimy sobie trochę odpoczynku, to nam dobrze zrobi. Będziemy kontynuować pracę, bo musimy. Kilku zawodników będzie na zgrupowaniach reprezentacji. Nie mam nic więcej do powiedzenia. Nie zamierzam rezygnować. Omówię sprawy z zarządem, sztabem i zawodnikami, bo na razie najważniejsze jest dla mnie wspieranie rozwoju drużyny.

Reklama

Co prawda Genesio pochwalił swoich zawodników, ale podkreślał, że w Marsylii nie może być zadowolenia z powodu honorowej porażki.

– Jestem trochę zmęczony powtarzaniem tego samego. To nie jest honorowa porażka, która by mnie usatysfakcjonowała. Przegrywamy często przez te same błędy. To frustrujące. Nie jestem zirytowany ani zły. Ta drużyna dała z siebie wszystko, a nawet przekroczyła oczekiwania. Poradziła sobie z najlepszą drużyną w Europie. Ale nie mogę być z tego zadowolony. Nie jestem w tym zawodzie po to, żeby zadowalać się porażką 2:1 tylko dlatego, że mierzymy się z najlepszą drużyną w Europie. Od trzech, czterech tygodni ciągle to samo.

Nie mam nic do zarzucenia moim zawodnikom, poza brakiem koncentracji i dojrzałości (…) Byli zdyscyplinowani, trzymali się naszego planu. Zrobili wszystko, co konieczne w budowaniu akcji, aby wytrącać PSG ze strefy komfortu i stwarzać im problemy (…) Zawodnicy zawsze są rozczarowani, sfrustrowani po porażce, tak jak ja. W Marsylii nie możemy zadowalać się honorową porażką. Możemy sobie pozwolić na porażki, to część futbolu, ale zadowalanie się honorowymi porażkami, zwłaszcza czterema z rzędu, jest nie do przyjęcia.

Reklama

Doświadczony szkoleniowiec przytaczał również opinie o „braku szczęścia”, czy „trudnym terminarzu” i się z nimi nie zgadzał. Stwierdził, że to, iż PSG w tygodniu nie grało, a Marsylia rywalizowała w Stambule z Besiktasem, nie ma nic do rzeczy. – To po prostu przypadek – uznał.

Pierwszy po trzytygodniowej przerwie mecz Marsylii będzie tym z gatunku „o sześć punktów”. OM zmierzy się bowiem z Troyes, które ma punkt więcej i zajmuje miejsce barażowe. Następnie w Europa League podejmie niedawnego pogromcę Jagiellonii – imiennika z Pireusu.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Znowu ten Ferran Torres, znowu ten Marquinhos. PSG ma dwóch bohaterów

Patryk Idasiak
2
Znowu ten Ferran Torres, znowu ten Marquinhos. PSG ma dwóch bohaterów
Ligue 1

Pokonał były klub, a potem ruszył do kibiców. Awantura w Strasbourgu

Wojciech Piela
0
Pokonał były klub, a potem ruszył do kibiców. Awantura w Strasbourgu
Ligue 1

Dembele wskazał swojego faworyta do Złotej Piłki. „Jest najlepszy na świecie”

Marcin Ziółkowski
8
Dembele wskazał swojego faworyta do Złotej Piłki. „Jest najlepszy na świecie”