FC Barcelona straciła istotnego zawodnika. Andreas Christensen nie zdołał dokończyć sobotniego spotkania z Sevillą i przedwcześnie opuścił boisko. Hansi Flick przekazał po meczu, że problem Duńczyka może oznaczać kilkutygodniową przerwę.
Barcelona zwyciężyła z Sevillą 3:1, a wszystkie trzy gole dla zespołu z Katalonii zdobył Raphinha. Przy pierwszym trafieniu Brazylijczykowi pomagał właśnie Christensen, który zaliczył asystę.
Niepokojące wieści z Barcelony. Podstawowy obrońca znów wypada
Duńczyk był jednym z ważniejszych zawodników lidera La Liga w tym sezonie. W sobotę ponownie rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie, ale jego występ zakończył się w 59. minucie. Obrońca zgłosił problem zdrowotny i musiał zostać zmieniony.
Po spotkaniu o stan zdrowia Christensena został zapytany Hansi Flick. Niemiecki szkoleniowiec nie miał dla kibiców Barcelony dobrych wiadomości.
– To uraz mięśniowy. Musimy poczekać na dokładne badanie, ale wypadnie z gry na kilka tygodni – przekazał trener podczas konferencji prasowej.
Dla Christensena kolejna kontuzja jest szczególnie pechowa. W poprzednim sezonie defensor przez kilka miesięcy pozostawał poza grą z powodu częściowego zerwania więzadła krzyżowego przedniego w kolanie. Po powrocie zdołał jednak odzyskać miejsce w zespole i stał się istotną postacią drużyny prowadzonej przez Flicka.
Teraz Duńczyka czeka przerwa oraz rehabilitacja. Oznacza to również jego nieobecność podczas najbliższego zgrupowania reprezentacji Danii.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix