Pierwszy konkret po transferze! Młody Polak zaczyna się rozkręcać

Mikołaj Duda

16 września 2026, 20:12 • 2 min czytania 0

Reklama
Pierwszy konkret po transferze! Młody Polak zaczyna się rozkręcać

Niezwykła jest historia 20-letniego Oskara Kubiaka, który jeszcze rok temu występował na trzecim poziomie rozgrywkowym w Polsce, a ostatnio w barwach Slavii Praga zadebiutował w Lidze Mistrzów i to od razu w pierwszym składzie. Tym razem młody skrzydłowy zaliczył pierwszy konkret od momentu przenosin do Czech. Po jego dobrym dośrodkowaniu padła jedna z bramek w wysoko wygranym meczu. 

Reklama

Od początku sezonu w barwach mistrza Czech bryluje Wiktor Nowak, który zwrócił na siebie uwagę na wypożyczeniu z Górnika Zabrze do Wisły Płock. Młody pomocnik w dziewięciu występach strzelił już pięć goli i zaliczył jedną asystę. Tym razem Slavia zagrała w krajowym pucharze ze znacznie niżej notowanym rywalem, a on dostał szansę na odpoczynek.

To jednak nie oznacza, że zabrakło polskiego akcentu. Pałeczkę przejął dwa lata młodszy Oskar Kubiak, który zaliczył pierwszą asystę w nowych barwach.

Oskar Kubiak z pierwszą asystą w nowych barwach! Pewny triumf Slavii w krajowym pucharze

Slavia swoją przygodę w Pucharze Czech rozpoczęła od starcia ze znacznie niżej notowanym Varnsdorfem. Trener Trpisovsky postanowił nieco porotować w składzie i z tego względu Wiktor Nowak (z reguły gracz pierwszej jedenastki) wylądował na ławce rezerwowych. Od początku wystąpił jednak Oskar Kubiak, który po powrocie po kontuzji zaczyna dostawać coraz więcej szans.

Krajowy hegemon sprawę awansu wyjaśnił w pierwszej części rywalizacji, gdy zdołał strzelić aż pięć goli. Przy jednym z nich asystę zaliczył właśnie Oskar Kubiak. Gracz pozyskany z Arki Gdynia dośrodkował z rzutu rożnego w pole karne, a tam głową bramkarza rywali pokonał inny 20-latek, Mikulas Konecny.

Reklama

Po przerwie za wiele już się nie zmieniło. Rywal mistrza Czech był w stanie zdobyć bramkę honorową i zmniejszyć rozmiary porażki na 1:5. Oskar Kubiak rozegrał pełne 90 minut, a Wiktor Nowak wszystkiemu przyglądał się z perspektywy ławki rezerwowych.

Dla skrzydłowego, który jeszcze jesienią minionego roku występował w drugoligowym Sokole Kleczew, był to czwarty występ w barwach Slavii Praga (na początku sezonu nie mógł grać przez kontuzję), w tym trzeci w podstawowym składzie. Przed kilkoma dniami zadebiutował na poziomie Ligi Mistrzów. Rozegrał ponad 70 minut w przegranym starciu z francuskim Lens z Michałem Skórasiem w składzie.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Atletico wygrało, bo ma napastnika. Alvarez już pakuje manatki?

Kacper Korpak
0
Atletico wygrało, bo ma napastnika. Alvarez już pakuje manatki?
Liga Europy

LIVE: Jagiellonia dzielnie się trzyma w Grecji. Wciąż jest niezły wynik

Maciej Piętak
21
LIVE: Jagiellonia dzielnie się trzyma w Grecji. Wciąż jest niezły wynik

Inne ligi zagraniczne

Reklama