Trzecioligowy Star Starachowice pożegnał się z klubową pracowniczką. Nie byłoby nic nadzwyczajnego w takiej informacji, gdyby nie forma jej podania. Oświadczenie już stało się viralem i jest szeroko komentowane. Otóż fizjoterapeutka Marta Wojsławska wyjechała na urlop i miała o tym nikomu nie powiedzieć, zostawiając zespół bez opieki medycznej.
Taki komunikat wydał grający w Betclic 3. Lidze Star Starachowice:
„Informujemy, że z dniem 9 września bieżącego roku zakończeniu uległa współpraca z fizjoterapeutką pierwszej drużyny Staru Starachowice panią Martą Wojsławską. Informujemy, że współpraca z fizjoterapeutą drużyny Martą Wojsławską została zakończona z powodu naruszenia ustalonych warunków współpracy. Bez jakiejkolwiek konsultacji z Zarządem oraz bez poinformowania któregokolwiek z jego członków samowolnie udała się na urlop, pozostawiając drużynę bez zapewnionej opieki fizjoterapeutycznej w trakcie sezonu. Dziękujemy za dotychczasową współpracę i życzymy powodzenia w dalszej karierze zawodowej”.
Zwykle – nawet jeśli coś ktoś się ze sobą pokłóci, odwali jakąś akcję i trzeba go koniecznie pożegnać – i tak komunikat o odejściu takiej osoby jest po prostu bardziej elegancki niż zachowanie i przede wszystkim wygładzony. Można też dać wzmiankę o powodach dyscyplinarnych, ale raczej trudno doszukiwać się konkretów i wykładania kawy na ławę. O kulisy zazwyczaj dbają już sami dziennikarze. Tymczasem w Starze Starachowice musieli się naprawdę solidnie wkurzyć, żeby wystosować taki komunikat, waląc Pani Marcie między oczy.
Tysiące polubień zbierają komentarze:
- „Ale chamski komunikat”.
- „Po komentarzach widać, że nie tylko ja uważam, że taki komunikat jest mało elegancki i stawia klub w fatalnym świetle. Nie każdą sprawę trzeba publicznie komentować, a czasami lepiej coś przemilczeć albo wydać krótki, lakoniczny komunikat bez wdawania się w szczegóły”.
- „Człowiek od PR też akurat na urlopie? Bo ewidentnie ktoś niekompetentny zabrał się za wydawanie oświadczeń”.
Pani Wojsławska pod tym mało eleganckim zwolnieniem nie dosypała do pieca, tylko zwyczajnie i kulturalnie podziękowała za wspólne dni, emocje, zwycięstwa czy porażki. W międzyczasie zapytaliśmy zwolnioną o stanowisko w tej sprawie, żeby nie opierać się tylko na komunikacie klubowym: – Kto miał wiedzieć o wolnym, ten wiedział.. Nikogo nie oszukałam. Nie płacą po 2-3 miesiące… co byś zrobił w mojej sytuacji? – odpowiedziała nam Wojsławska.
Z jednej strony to mało kulturalne zagranie klubu, ale z drugiej… już wyobrażamy sobie, gdyby wszyscy przyjęli taką strategię, jak Star Starachowice i nie owijali w bawełnę. Goncalo Feio został zwolniony, bo się pobił z tym i nakrzyczał na kogoś innego, jakiś piłkarz odchodzi, bo za dużo balował i przychodził pijany na treningi, a inny trener zostaje wyrzucony, bo nie miał w ogóle miał charakteru i piłkarze śmiali się w szatni z jego piskliwego głosu.
Dodajmy tak czysto kronikarsko, że Star Starachowice gra w Betclic 3. Lidze i w swojej grupie zajmuje 16. miejsce na 18 drużyn, znajdując się w strefie spadkowej. Przynajmniej wiemy, że to przez to, że nie ma piłkarzom kto porozbijać mięśni…
Fot. Newspix