Mecz polskich bramkarzy w Niemczech. Obaj wpuścili po cztery gole

Maciej Piętak

05 września 2026, 16:11 • 3 min czytania 1

Reklama
Mecz polskich bramkarzy w Niemczech. Obaj wpuścili po cztery gole

Dużo ciekawego działo się w spotkaniu Wolfsburga z Energie Cottbus w czwartej kolejce 2. Bundesligi. W starciu, w którym wystąpiło dwóch polskich bramkarzy – Jakub Zieliński w zespole gospodarzy i Marcel Lotka w ekipie gości – padł wynik 4:4. Spadkowicz z niemieckiej elity roztrwonił trzybramkową przewagę, a beniaminek uratował punkt w doliczonym czasie gry.

Reklama

Zieliński vs Lotka. Początek dla tego pierwszego

Początkowo to Wilki miały zdecydowaną przewagę na boisku. Gospodarze dość szybko wyszli na prowadzenie, do czego w dużej mierze przyczynił się niestety Marcel Lotka. Polski golkiper Energie Cottbus już w trzeciej minucie sfaulował we własnym polu karnym Roberta Glatzela. Sam poszkodowany pewnie wykorzystał rzut karny, posyłając piłkę w okienko.

Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa i szukali kolejnych goli. Bliski podwyższenia prowadzenia był Alexander Bernhardsson, jednak ten trafił jedynie w słupek. Niedługo potem do siatki trafił już Vinicius Souza, wykorzystując podanie Fabiana Reese.

Na tym Wolfsburg nie chciał poprzestać. Minęło kilka minut, a Marcel Lotka tym razem uratował swój zespół, kiedy to powstrzymał Reese w sytuacji sam na sam. W 34. minucie Polak skapitulował jednak po raz trzeci. Ponownie gola strzelił Glatzel, który wykorzystał błąd obrony w rozegraniu i przelobował golkipera.

Wydawało się, że już jest pozamiatane.

Reklama

Energie nabrała energii

Nadzieję w serca kibiców gości tuż przed przerwą wlał Luca Erlein. Boczny obrońca beniaminka w czwartej minucie doliczonego czasu pierwszej połowy skutecznie dobił piłkę uderzoną w obramowanie bramki przez Tolcaya Cigerciego.

Po zmianie stron goście, podbudowani golem do szatni, ruszyli do odrabiania strat. Chwilę po przerwie złapali kontakt, kiedy to King Manu strzałem w krótki róg pokonał Jakuba Zielińskiego.

Młody Polak miał w tej połowie sporo pracy, bo musiał interweniować m.in. przy próbach Christiana Kinsombiego czy Axela Borgmanna.

Gospodarze stracili kontrolę nad meczem, a w 67. minucie stracili i prowadzenie. Vinicius Souza sfaulował we własnej szesnastce Moritza Hannemanna, a jedenastkę na gola zamienił Cigerci.

Reklama

Sensacja w Wolfsburgu

Katastrofy gospodarzy mógł być ciąg dalszy, gdyby tylko nieco lepiej w świetnej sytuacji przymierzył Dmytro Bogdanow. Niewykorzystana okazja mogła zemścić się chwilę później, jednak mocny strzał z dystansu Reesego zatrzymał się tylko na poprzeczce bramki Lotki.

Ostatecznie miejscowi wrócili na prowadzenie za sprawą wprowadzonego chwilę wcześniej Mattiasa Svanberga. Szwed przeprowadził indywidualną akcję i zwieńczył ją golem na 4:3.

Goście się jednak nie poddali, a po drugiej żółtej kartce dla stopera gospodarzy, Mathysa Angely’ego, poczuli krew. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry lewą stroną urwał się Kinsombi, zagrał na dalszy słupek, a tam akcję zamknął Bogdanow, wyrównując stan meczu. Więcej goli nie padło. Wolfsburg stracił cenne dwa oczka w kontekście walki o awans, ale i tak pozostaje niepokonany w lidze. Po czterech meczach jest trzeci z ośmioma punktami na koncie. Energie z kolei przerwało serię trzech porażek z rzędu. Zespół z Cottbus zajmuje dziesiąte miejsce z czterema oczkami.

I na koniec jeszcze słówko o występie bramkarzy. Jakub Zieliński obronił łącznie sześć strzałów, wykreował koledze z zespołu jedną okazję, a xG rywala wyniosło aż 2,69, więc jak na cztery stracone bramki nie było tragedii. Gorzej wypadł Lotka, który sparował trzy uderzenia i sprokurował jedenastkę. Dodajmy jednak, że przeciwnik wygenerował xG na poziomie 3,24, a golkiper Energie miał najwyższy wskaźnik pass efficiency w drużynie (drugi najwyższy w meczu).

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Boks

Sensacyjna wygrana Polaka! Sędziowie i tak próbowali go okraść

Kacper Korpak
0
Sensacyjna wygrana Polaka! Sędziowie i tak próbowali go okraść
Ligue 1

Polak na wylocie z klubu. Jest dostępny do transferu [NEWS]

Szymon Janczyk
25
Polak na wylocie z klubu. Jest dostępny do transferu [NEWS]

Inne ligi zagraniczne

Reklama