Radović: W Legii brakuje lidera i piłkarzy z odpowiednim charakterem

Maciej Piętak

05 września 2026, 15:16 • 3 min czytania 8

Reklama
Radović: W Legii brakuje lidera i piłkarzy z odpowiednim charakterem

W lidze Legia Warszawa nie zaznała jeszcze porażki, ale odpadła już z walki o Puchar Polski. Początek sezonu w wykonaniu podopiecznych Marka Papszuna ocenił Miroslav Radović. Były zawodnik stołecznego klubu powiedział, na co stać zespół w tym sezonie.

Reklama

„Nie mamy zawodników z odpowiednim charakterem”

Radović trafił do Legii w 2006 roku, przechodząc z Partizana Belgrad. W Warszawie spędził ponad dekadę, a w barwach stołecznego klubu rozegrał 276 meczów ligowych, w których zdobył 66 bramek. Czterokrotnie sięgnął po mistrzostwo, sześciokrotnie wygrał Puchar Polski i raz triumfował w Superpucharze. To przy Łazienkowskiej zakończył piłkarską karierę. Na stadion wróci już 6 września, kiedy odbędzie się specjalny mecz legend warszawskiego zespołu.

Jak przyznaje w rozmowie z Legia.net, obecnie pracuje w branży budowlanej, a także współprowadzi restaurację w Belgradzie. Poza tym śledzi oczywiście poczynania swojego byłego zespołu.

– Staram się oglądać większość meczów Legii. Nie wiem, czy ktoś się ze mną zgodzi, ale uważam, że w tym sezonie możemy coś ugrać. Puchar co prawda jest już stracony, ale czuję, że trener Papszun wie, co robi, i Legia będzie walczyła o najwyższe cele – powiedział, cytowany przez Legia.net.

– W obecnej Legii brakuje jednego lidera. (…) Tak, brakuje lidera, który przyciągałby ludzi na stadion. Takiej osoby brakuje również w trudnych momentach – kogoś, kto potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność, żeby kibice zobaczyli, że to prawdziwy lider. Być może w najbliższych miesiącach objawi się taki zawodnik – kontynuował.

Reklama

– Nie mamy zawodników z odpowiednim charakterem i brakuje zdecydowanie kreatywności. W ostatnich latach straciliśmy ten gen fantazji. Jest pełno motoryki, fizyki i biegania, a mało kreatywności, dobrych podań czy dryblingów. Gdzieś się to zgubiło, ale to nie jest problem tylko Legii. Obserwując inne kraje, widzę, że tam również tego brakuje, a główny nacisk kładzie się teraz na kwestie szybkościowe i motoryczne – uzupełnił.

Radović: Legia będzie walczyć o mistrzostwo

Radović wierzy też, że Legia włączy się do walki o tytuł.

– Pachnie mi to pierwszą trójką i sądzę, że Legia będzie walczyć o mistrzostwo. Mam nadzieję, że tak będzie i głęboko wierzę, że po tak długim okresie uda nam się je zdobyć. Pamiętam, jak około 2-3 lata temu mówiłem, że większość tamtych zawodników nie nadaje się na Legię. Jacek Zieliński wtedy powiedział, że „Pan Rado nie zna się na matematyce”, a jak potem było – wszyscy pamiętamy. Po tylu latach wierzę, że Legia skończy w czołówce – ocenił.

Serb miał również problem ze wskazaniem wyróżniającego się zawodnika w klubie.

Reklama

– Na pewno doceniam Pawła Wszołka – myślę, że gdyby nie kontuzje, to mógłby w swojej karierze osiągnąć dużo więcej. Poza Wszołkiem trudno mi wskazać inne nazwisko – zakończył.

Po sześciu spotkaniach Legia ma na koncie dwanaście punktów. Jest wiceliderem tabeli ze stratą jednego oczka do Lecha. W kolejnym spotkaniu Wojskowi zmierzą się w Lublinie z Motorem, gdzie ostatnio przyjęli trójkę.

fot. Newspix

Reklama
8 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Polak na wylocie z klubu. Jest dostępny do transferu [NEWS]

Szymon Janczyk
14
Polak na wylocie z klubu. Jest dostępny do transferu [NEWS]

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Robert „zapytaj Murata” Platek. Kuriozalny wywiad szefa Cracovii

Jan Broda
20
Robert „zapytaj Murata” Platek. Kuriozalny wywiad szefa Cracovii
Ekstraklasa

Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”

Jan Broda
27
Ameyaw się pożegnał. „Wiele rzeczy pozostaje dla mnie niezrozumiałych”