W lidze Legia Warszawa nie zaznała jeszcze porażki, ale odpadła już z walki o Puchar Polski. Początek sezonu w wykonaniu podopiecznych Marka Papszuna ocenił Miroslav Radović. Były zawodnik stołecznego klubu powiedział, na co stać zespół w tym sezonie.
„Nie mamy zawodników z odpowiednim charakterem”
Radović trafił do Legii w 2006 roku, przechodząc z Partizana Belgrad. W Warszawie spędził ponad dekadę, a w barwach stołecznego klubu rozegrał 276 meczów ligowych, w których zdobył 66 bramek. Czterokrotnie sięgnął po mistrzostwo, sześciokrotnie wygrał Puchar Polski i raz triumfował w Superpucharze. To przy Łazienkowskiej zakończył piłkarską karierę. Na stadion wróci już 6 września, kiedy odbędzie się specjalny mecz legend warszawskiego zespołu.
Jak przyznaje w rozmowie z Legia.net, obecnie pracuje w branży budowlanej, a także współprowadzi restaurację w Belgradzie. Poza tym śledzi oczywiście poczynania swojego byłego zespołu.
– Staram się oglądać większość meczów Legii. Nie wiem, czy ktoś się ze mną zgodzi, ale uważam, że w tym sezonie możemy coś ugrać. Puchar co prawda jest już stracony, ale czuję, że trener Papszun wie, co robi, i Legia będzie walczyła o najwyższe cele – powiedział, cytowany przez Legia.net.
– W obecnej Legii brakuje jednego lidera. (…) Tak, brakuje lidera, który przyciągałby ludzi na stadion. Takiej osoby brakuje również w trudnych momentach – kogoś, kto potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność, żeby kibice zobaczyli, że to prawdziwy lider. Być może w najbliższych miesiącach objawi się taki zawodnik – kontynuował.
– Nie mamy zawodników z odpowiednim charakterem i brakuje zdecydowanie kreatywności. W ostatnich latach straciliśmy ten gen fantazji. Jest pełno motoryki, fizyki i biegania, a mało kreatywności, dobrych podań czy dryblingów. Gdzieś się to zgubiło, ale to nie jest problem tylko Legii. Obserwując inne kraje, widzę, że tam również tego brakuje, a główny nacisk kładzie się teraz na kwestie szybkościowe i motoryczne – uzupełnił.
Radović: Legia będzie walczyć o mistrzostwo
Radović wierzy też, że Legia włączy się do walki o tytuł.
– Pachnie mi to pierwszą trójką i sądzę, że Legia będzie walczyć o mistrzostwo. Mam nadzieję, że tak będzie i głęboko wierzę, że po tak długim okresie uda nam się je zdobyć. Pamiętam, jak około 2-3 lata temu mówiłem, że większość tamtych zawodników nie nadaje się na Legię. Jacek Zieliński wtedy powiedział, że „Pan Rado nie zna się na matematyce”, a jak potem było – wszyscy pamiętamy. Po tylu latach wierzę, że Legia skończy w czołówce – ocenił.
Serb miał również problem ze wskazaniem wyróżniającego się zawodnika w klubie.
– Na pewno doceniam Pawła Wszołka – myślę, że gdyby nie kontuzje, to mógłby w swojej karierze osiągnąć dużo więcej. Poza Wszołkiem trudno mi wskazać inne nazwisko – zakończył.
Po sześciu spotkaniach Legia ma na koncie dwanaście punktów. Jest wiceliderem tabeli ze stratą jednego oczka do Lecha. W kolejnym spotkaniu Wojskowi zmierzą się w Lublinie z Motorem, gdzie ostatnio przyjęli trójkę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix