Lech Poznań pokonał Jagiellonię Białystok w czwartkowym hicie PKO BP Ekstraklasy, dzięki czemu wskoczył na fotel lidera. Drugi raz z rzędu Kolejorz zapewnił sobie zwycięstwo po golu w końcówce spotkania. Z takiego obrotu spraw zadowolony był Niels Frederiksen, który na pomeczowej konferencji prasowej szczególnie wyróżnił jednego zawodnika.
– Jestem zadowolony ze zwycięstwa, wygraliśmy z bardzo dobrą drużyną. W pierwszej połowie nam nie szło, natomiast po zmianie stron byliśmy lepszą ekipą. Cieszę się, że sędzia zmienił swoją decyzję z boiska. Moim zdaniem to była dobra robota VAR-u – ocenił trener Lecha z 87. minuty, kiedy decydującą bramkę zdobył Robert Gumny. Początkowo Szymon Marciniak podyktował w tej sytuacji faul Wojciecha Mońki na Sławomirze Abramowiczu, natomiast po wideoweryfikacji bramka Lecha została uznana.
Frederiksen: Myliłem się przed meczem
Nie był to arcyciekawy mecz, na konkrety trzeba było czekać do końca obu części gry. Niels Frederiksen mówił przed meczem, że oczekuje otwartego spotkania, natomiast był w tym stwierdzeniu daleki od tego, co działo się na Enea Stadionie.
– Myliłem się przed meczem. To był bardzo taktyczny mecz. Obie drużyny były zdyscyplinowane w obronie. Jagiellonia była przygotowana na nasz sposób gry. Nie radziliśmy sobie dobrze z piłką, przez co nie mogliśmy wykorzystać wolnego miejsca na boisku – stwierdził duński szkoleniowiec.
W poprzednim spotkaniu, w którym Kolejorz ograł Widzew Łódź, bardzo słabo w obronie prezentował się Joel Pereira, który był zamieszany w stratę obu bramek. Spadła na niego duża krytyka w mediach społecznościowych. Tym razem Portugalczyk rozegrał świetne spotkanie. To on asystował przy golu na 1:0 Pablo Rodrigueza.
– Mam jeden przekaz – chciałbym wyróżnić Joela Pereirę, który moim zdaniem był najlepszym zawodnikiem tego meczu. Dla hejterów Joela, którzy zdecydują się krytykować go w mediach społecznościowych, mogę doradzić obejrzenie tego meczu jeszcze raz.
Konkurentem Pereiry do gry na prawej obronie Lecha jest Robert Gumny, który w związku z kontuzjami skrzydłowych w ostatnim czasie często grał wyżej. W ostatnich dwóch występach wychowanek Lecha zdobył dwie bramki, a trzecią dołożył w meczu z Jagiellonią.
– Gumny to bardzo dobry zawodnik – ocenił Niels Frederiksen. – On i Joel i to inni piłkarze, korzystamy z niego także na skrzydle. Ostatnio strzela dużo, nie wiem w czym tkwi tego sekret. Muszę przyznać, że rozważałem wystawienie go w ataku, kiedy nie mieliśmy Ishaka i Agnero, ale zdecydowałem się wówczas na Allahyara.
– Luis miał świetne liczby w poprzednim sezonie. Wtedy Patrik Walemark długo czekał na liczby, na gola, a teraz strzela praktycznie co mecz. Piłkarze mają swoje wzloty i upadki, natomiast Luis jest dla nas bardzo ważnym zawodnikiem. Notuje asysty, kreuje mnóstwo sytuacji, a dziś on sam miał swoją. Tak już jest, nie martwi mnie to, bo wiem, że to się obróci i zacznie strzelać więcej. Nie jest teraz w swojej najlepszej formie, ale bardzo w niego wierzę – stwierdził trener Lecha.
Kolejny mecz Kolejorz rozegra w niedzielę, a jego rywalem w Poznaniu będzie pogrązony w kryzysie Raków Częstochowa.
Fot. Newspix