Masłowski dotrzymuje słowa. Widzew żegna niechcianych zawodników

Mikołaj Duda

31 sierpnia 2026, 18:47 • 3 min czytania 3

Reklama
Masłowski dotrzymuje słowa. Widzew żegna niechcianych zawodników

W Widzewie wciąż nie zakończyła się akcja sprzątania kadry po nieudanych transferach z zeszłego sezonu. Mowa tu zarówno o graczach, którzy trafili do Łodzi zimą jak choćby Osman Bukari, ale także tych z letniego zaciągu, za których odpowiadał jeszcze Mindaugas Nikolicius. Wygląda na to, że Łukasz Masłowski dotrzymuje słowa i żegna niechcianych zawodników.

Reklama

Nowy dyrektor odpowiedzialny za cały pion sportowy od samego początku otwarcie przyznawał, że w klubie zostaną tylko ci zawodnicy, do których jest przekonany i mogą mieć pozytywny wpływ na rozwój całego projektu. Wymienieni z nazwiska przy okazji pierwszej konferencji prasowej zostali dwaj napastnicy – Andi Zeqiri i Pape Meissa Ba. Dla obu z nich w Łodzi nie było miejsca.

Andi Zeqiri? Nie jestem osobą konfliktową. Zawsze szukam rozwiązań, które są humanitarne. Chciałbym, by dwie strony znalazły porozumienie. Nie planuję odsuwać go od drużyny – on po prostu w oczach trenera nie jest zawodnikiem, który może tej drużynie pomóc. Ma ważny kontrakt, który musimy respektować. W ocenie sztabu i pionu sportowego nie widzimy jednak budowy z nim tego projektu. On i Meissa Ba to piłkarze, których nie widzimy w tym projekcie – mówił Łukasz Masłowski na powitalnej konferencji prasowej.

Jeden z nich właśnie oficjalnie pożegnał się z Widzewem, a drugi powinien to zrobić w ciągu najbliższych dni.

Widzew ogłosił pożegnanie z napastnikiem! Na horyzoncie kolejne

Obaj zawodnicy od początku sezonu nie byli nawet uwzględniani w kadrze meczowej zespołu Aleksandara Vukovicia, nawet jeśli serbski trener nie miał zbyt wielkiego pola manewru na pozycji dziewiątki. Właśnie za pośrednictwem mediów społecznościowych oficjalnie przekazano, że Pape Meissa Ba rozwiązał kontrakt z Widzewem za porozumieniem stron.

Reklama

Pape Meïssa Ba odchodzi z Klubu. Kontrakt z napastnikiem został rozwiązany za porozumieniem stron. Dziękujemy za grę dla Widzewa Łódź i życzymy powodzenia w przyszłości! – przekazał RTS w komunikacie.

Meissa Ba okazał się przy alei Piłsudskiego totalnym nieporozumieniem. Senegalczyk z przeszłością we Francji czy w Niemczech zagrał w zaledwie czterech spotkaniach i ani razu nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Zimą został wypożyczony na zaplecze Ligue 1, gdzie poszło mu nieco lepiej, lecz również furory nie zrobił. W 15 spotkaniach strzelił dwa gole oraz dorzucił jedną asystę. Nic więc dziwnego, że po jego powrocie do Łodzi nie wiązano z nim przyszłości.

Reklama

Wydaje się, że już naprawdę kwestią najbliższego czasu jest pojawienie się dokładnie takiego samego komunikatu w przypadku Andiego Zeqiriego. Szwajcarski napastnik kompletnie nie spełnił pokładanych w nim wielkich oczekiwań. Obecnie przebywa w Belgii, gdzie już ma za sobą testy medyczne w nowym klubie. Chodzi o Standard Liege, który czeka tylko na odejście jednego ze swoich graczy.

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama