FC Porto notuje doskonały początek sezonu. Podopieczni Francesco Fariolego sięgneli po Superpuchar Portugalii i wygrali wszystkie trzy dotychczasowe spotkania w lidze. W czwartej kolejce Smoki zmierzą się na wyjeździe z Academico Viseu. Trener Porto zdradził, że wciąż za wcześnie na powrót do gry Oskara Pietuszewskiego.
Polski talent nie przepracował w pełni okresu przygotowawczego ze względu na problemy mięśniowe. W tym sezonie nie pojawił się na boisku na choćby minutę, a na ławce rezerwowych zasiadł jedynie w starciu o Superpuchar z Torreense.
Pietuszewski wciąż poza grą. Ciągną się za nim problemy mięśniowe
FC Porto nie odczuwa jednak jakoś bardzo absencji Pietuszewskiego, a przynajmniej nie widać tego po wynikach. Podopieczni Fariolego rozpoczęli nowy sezon ligi portugalskiej najlepiej, jak się dało, notując trzy zwycięstwa w pierwszych trzech kolejkach. W tym czasie mistrzowie Portugalii pokonali Alvercę, Rio Ave i Aroucę. W każdym z tych spotkań padał wynik 2:0.
W czwartej kolejce zespół Smoków zmierzy się na wyjeździe z Academico Viseu. Przed poprzednim meczem Francesco Farioli zdradził, że Pietuszewski wrócił do zajęć na boisku. Okazuje się jednak, że zabraknie go w kadrze meczowej na sobotnie spotkanie. Niestety, odnowił mu się uraz z okresu przygotowawczego.
– Z wyjątkiem Samu i Pietuszewskiego, wszyscy pozostali wrócili do drużyny. Claudio Ramos wyzdrowiał w ciągu ostatnich kilku dni. Tak więc, poza Samu, Pietuszewskim i Fofaną, wszyscy są dostępni na jutrzejszy mecz – zdradził Farioli. – Oskar wróci za około 10 dni. Doszło do nawrotu kontuzji mięśniowej, której doznał w okresie przygotowawczym. Bardzo nam go brakuje, ale wróci silniejszy – dodał trener, cytowany przez A Bola.
Wspomniany Samu wraca do zdrowia po kontuzji więzadeł krzyżowych, której nabawił się w lutym. Seko Fofana potrzebuje z kolei kilka dni na powrót do rytmu – Iworyjczyk dopiero co wrócił do Porto na zasadzie kolejnego wypożyczenia z Rennes.
Seko Fofana is back. #PortoDeHonra pic.twitter.com/qavWQP9xEL
— FC Porto (@FCPorto) August 26, 2026
Nieobecność Pietuszewskiego świetnie wykorzystuje Borja Sainz, który wpisał się na listę strzelców w dwóch ostatnich spotkaniach. W poprzednim sezonie to z kolei Pietuszewski skorzystał z nieobecności Hiszpana. Wiosną 25-latek przechodził przez trudny czas, gdy zmarła jego mama. Po powrocie do klubu nie był wówczas w stanie zaprezentować pełni swoich umiejętności.
– W drugiej połowie ubiegłego sezonu przeszedł przez bardzo trudną sytuację osobistą, co naturalnie wpłynęło na jego stan psychiczny. Zawsze ciężko pracował, ale żeby dobrze grać, trzeba być w najlepszej formie na każdym poziomie. To fantastyczny człowiek, mający szacunek do drużyny i wszystkich kolegów. Zawsze miał odpowiednie nastawienie, czekał na swój moment i okazje. Od naszego powrotu spisuje się znakomicie, strzelił dwa gole w kilku ostatnich meczach, miał też na koncie bramki w meczach towarzyskich. Miał dobre okazje, ale przede wszystkim pokazywał chęć pomocy drużynie. To dowód na to, że kiedy ciężko pracujesz, prędzej czy później wrócisz do sytuacji, na którą zasługujesz – chwalił Sainza Francesco Farioli.
W składzie Porto możemy spodziewać się natomiast Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora. Początek starcia z Academico Viseu o godzinie 19:00.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix