Rezerwowy bramkarz? A na co on komu, skoro może bronić stoper

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

23 sierpnia 2026, 13:37 • 3 min czytania 0

Reklama
Rezerwowy bramkarz? A na co on komu, skoro może bronić stoper

Tranmere Rovers rozpoczęli siódmy kolejny sezon na poziomie angielskiej League Two. Rozpoczęli go z jednym zdrowym bramkarzem w kadrze, Harrisonem Malem, zwlekając ze ściągnięciem kolejnego golkipera. Mogli się na tym przeliczyć w meczu drugiej kolejki z Port Vale, kiedy Male musiał zejść z boiska. W momencie, gdy Rovers przegrywali 0:1, między słupkami zastąpił go środkowy obrońca Bobby Faulkner. Anglik kilka razy uratował swoją drużynę, przez kilkadziesiąt minut nie wpuścił gola, a w międzyczasie jego koledzy doprowadzili do wyrównania.

Reklama

Problemy Tranmere z obsadą bramki rozpoczęły się na samym początku poprzedniego sezonu. Kontuzji biodra doznał wówczas podstawowy bramkarz Luke McGee, który dopiero co podpisał nowy kontrakt. Bramkarz przeszedł operację, po której na jaw wyszły pewne komplikacje. Pojawiały się plotki, że 30-latek będzie musiał nawet zakończyć karierę, jednak najświeższe wieści są dużo bardziej pozytywne. Trener Rovers zdradził niedawno, że McGee wrócił do lekkich treningów na boisku, jednak minie jeszcze kilka dobrych tygodni, zanim znów będzie gotowy do gry.

Przez pierwszą część poprzedniego sezonu w bramce Tranmere zastępował go… 44-letni Joe Murphy, który przeszedł już na emeryturę. Dopiero zimą wypożyczono z Port Vale Marko Marosiego i to on był później „jedynką”.

Środkowy obrońca wszedł między słupki. Nie wpuścił gola przez kilkadziesiąt minut

Latem wspomniany Murphy zakończył karierę i skończyło się wypożyczenie Marosiego. Jedynym zdrowym bramkarzem Tranmere jest sprowadzony z York City Harrison Male. To on strzegł dostępu do bramki Rovers w trzech dotychczasowych meczach.

W tym trzecim, przeciwko Port Vale, doznał jednak kontuzji i w 53. minucie musiał opuścić boisko. Jako że do Tranmere nie trafił do tej pory drugi zdrowy bramkarz, musiał zastąpić go zawodnik z pola. Wybór padł na Bobby’ego Faulknera, 22-letniego środkowego obrońcę.

Reklama

Stoper wszedł na bramkę, gdy jego drużyna przegrywała 0:1. Przez te kilkadziesiąt minut zdołał:

  • obronić strzał z kilku metrów
  • poświęcić zdrowie i uprzedzić pędzącego niczym pociąg towarowy do dośrodkowania napastnika rywali
  • wyłapać strzał ze skraju pola karnego.

W międzyczasie jego drużyna zdołała nawet wyrównać stan meczu. Gola na 1:1 po zamieszaniu w polu karnym strzelił… sprowadzony z Watfordu Tom Ince, ikona Championship. 34-latek, który występował w przeszłości w Derby County, Blackpool, Stoke City, Reading czy nawet Liverpoolu, rozegrał na zapleczu Premier League 451 meczów, w których strzelił 98 goli i zaliczył 56 asyst.

Reklama

Po dwóch kolejkach Tranmere Rovers zajmują czwarte miejsce w tabeli League Two. Podopieczni Darrella Clarke’a zgromadzili dotychczas cztery punkty.

Reklama

 

0 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama