Jakubas chce kupić klub z Senegalu? Nowe, nie znaliśmy!

Jan Broda

Autor:Jan Broda

14 sierpnia 2026, 20:52 • 3 min czytania 7

Reklama
Jakubas chce kupić klub z Senegalu? Nowe, nie znaliśmy!

Zbigniew Jakubas po sukcesie za sterami Motoru chce iść za ciosem. Właściciel lubelskiego klubu planuje podbój… Senegalu. I nie, nie mówimy tylko o dokooptowaniu do składu rodaków Ndiaye i Christophera Simona, a o inwestycji w jedną z lokalnych drużyn. Brzmi świetnie, prawda? Cóż, jak na razie to tylko słowa, którym daleko do czynów.

Reklama

Przypomnijmy, senegalskie marzenie zrodziło się w głosie Jakubasa w zimą 2024 roku. Wówczas „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że biznesmen planuje przejąć jeden z tamtejszych klubów. Sprawa miała być ponoć na ostatniej prostej.

Prowadzimy w tej sprawie rozmowy. Myślę, że temat będziemy finalizowali wiosną – przekonywał wówczas Jakubas dla Wyborczej.

Jakubas i jego senegalskie marzenia – nowe, nie znaliśmy!

Minęła wiosna, a nawet dwie, a ambitne deklaracje pozostały bez pokrycia w rzeczywistości. Teraz 74-latek, w rozmowie z Kanałem Sportowym, zapowiedział kolejną datę inwestycji w Senegalu. Tym razem mowa o „przyszłym roku”. Więcej szczegółów jednak nie podał.

Byłem tam w kilku akademiach. Mam świetne personalne kontakty w Senegalu. Myślę, że jeżeli wszystko razem mnie nie zniechęci, bo czasami człowiek ma dosyć futbolu i wszystkiego, wszystkich mądrych, którzy najlepiej wiedzą, tylko niestety nie wydają pieniędzy, a ja ze swojej kieszeni wydałem kilkadziesiąt milionów złotych, to nasza drużyna w Senegalu w przyszłym roku stanie się faktem – przyznał.

Reklama

Jeżeli pewne założenia, które mamy z trenerem Misiurą i całym sztabem, będą się realizowały, będziemy się krok po kroku budowali, to w przyszłym roku mam zamiar kupić klub i na jego bazie budować akademię w Senegalu – dodał.

Pożyjemy, zobaczymy. Nie da się jednak ukryć, że Jakubas jest naprawdę zafascynowany Senegalem. W składzie Motoru występuje dwóch piłkarzy z tego kraju. A to nie koniec. Wkrótce Ndiaye i Christopher Simion mogą mieć w Lublinie kolejnych współrodaków.

Reklama

Mamy tych dwóch Senegalczyków. Dzisiaj został jeszcze niezakontraktowany, ale to jest kwestia dwóch dni. Trzeci Senegalczyk, młody, bardzo zdolny chłopak. Kolejny Senegalczyk do nas przyjedzie, myślę, że w ciągu tygodnia. Na testy w ogóle on jeszcze będzie musiał poczekać w Senegalu, bo nie ma jeszcze 18 lat, więc pół roku jeszcze musi zostać – zdradził Jakubas.

Czy Senegalczycy uratują Motor? Jak na razie podopieczni Mariusza Misiury zaliczają spory falstart. W trzech pierwszych meczach lublinianie uciułali raptem jeden remis, a dwa pozostałe spotkania przegrali. W czwartej kolejce Motor zmierzy się 16 sierpnia z GKS-em Katowice.

Fot. Newspix

Reklama
7 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Legia gromi Radomiaka. Koszmarny występ Gradeckiego [WIDEO]

Jan Broda
18
Legia gromi Radomiaka. Koszmarny występ Gradeckiego [WIDEO]