Masłowski zdradza kulisy niedoszłego transferu. Zaporowe żądania piłkarza

Adrian Mańko

30 września 2026, 10:22 • 3 min czytania 4

Reklama
Masłowski zdradza kulisy niedoszłego transferu. Zaporowe żądania piłkarza

Efthymios Koulouris tego lata wzbudzał zainteresowanie kilku klubów Ekstraklasy. Grecki napastnik, który wcześniej strzelił 28 goli dla Pogoni Szczecin, zostając wówczas królem strzelców ligi, ostatecznie trafił do Wieczystej Kraków. O kulisach rozmów z Widzewem Łódź opowiedział Łukasz Masłowski.

Reklama

Widzew był zainteresowany Koulourisem

Koulouris miał za sobą znakomity sezon 2024/2025, w którym zdobył 28 bramek w Ekstraklasie. Następnie przeniósł się do Arabii Saudyjskiej, gdzie reprezentował Al-Ula. Po niespełna roku zdecydował się jednak na powrót do Europy.

Grekiem interesowały się między innymi Pogoń Szczecin i Widzew Łódź. Ostatecznie 30-letni napastnik podpisał kontrakt z Wieczystą Kraków.

Łukasz Masłowski przyznał, że Widzew rzeczywiście rozważał jego sprowadzenie. Problemem okazały się jednak oczekiwania finansowe zawodnika oraz polityka kontraktowa łódzkiego klubu.

„Nie możemy mieć trzech wysokobudżetowych napastników”

Masłowski wyjaśnił, że Widzew musiał brać pod uwagę przede wszystkim sposób gry zespołu. Jeśli drużyna ma występować z jednym napastnikiem, inwestowanie dużych pieniędzy w trzech zawodników na tę pozycję nie było dla niego racjonalne.

Reklama

– Dzisiaj doszliśmy do wniosku, że skoro decyzja trenera jest taka, że będziemy grali na jednego napastnika, to mamy dzisiaj Świderskiego i Bergiera i potrzebujemy do tego trzeciego piłkarza, ale może grać tylko jeden – tłumaczył działacz w widzewskim programie „Rozmowy Tylko Sportowe”.

Jak dodał, Widzew nie chciał płacić wysokiego kontraktu zawodnikowi, którego szanse na regularną grę byłyby ograniczone.

– Prawdopodobnie pana Dobrzyckiego na to stać, ale klubu nie stać. Żadnego klubu nie stać w Polsce na to, żeby trzech wysokobudżetowych piłkarzy mieć na jedną pozycję. To jest absolutnie nierozsądne. Więc stąd decyzja o to, że skoro gramy dzisiaj na jednego napastnika, no to okej – powiedział Masłowski.

Reklama

Kasa do podniesienia z boiska

Kierownik pionu sportowego Widzewa zdradził również, jak wyglądały rozmowy dotyczące samego Koulourisa. Problemem nie była chęć pozyskania zawodnika, lecz model jego wynagrodzenia.

– Jeśli chodzi o Koulourisa, to była moja rozmowa z panem Dobrzyckim. To, że go chcieliśmy – tak. Chcieliśmy jednak zmieścić się w nowym budżecie i w tej nowej strategii płacowej czy nowej strategii kontraktowej, gdzie jesteśmy w stanie dużo zapłacić, ale za efekt – wyjaśnił.

Według Masłowskiego Widzew był gotowy zaproponować Koulourisowi możliwość zarobienia dużych pieniędzy, ale część wynagrodzenia miała zależeć od wyników.

Reklama

– Jeśli dzisiaj Koulouris by strzelił dla Widzewa 15 bramek, zakładam, to prawdopodobnie by się zbliżył do bardzo wysokiego kontraktu. Jeśli Widzew byłby w pierwszej piątce, czwórce, szóstce, to prawdopodobnie by się zbliżył wtedy do wynagrodzenia, jakie ma w Wieczystej – dodał.

Ostatecznie oczekiwania Greka dotyczące gwarantowanego wynagrodzenia nie spotkały się z akceptacją Widzewa. Koulouris wybrał więc Wieczystą Kraków, ale jego początki w nowym klubie nie są szczególnie udane. W pierwszych pięciu spotkaniach zdobył zaledwie jedną bramkę – w pucharowym meczu z Avią Świdnik, który notabene został przez Wieczystą przegrany.

4 komentarze
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Królewski w sprawie meczu z Legią. „Bierzemy pod uwagę radykalne kroki”

Adrian Mańko
0
Królewski w sprawie meczu z Legią. „Bierzemy pod uwagę radykalne kroki”
Piłka nożna

Arkadiusz Milik kilkakrotnie złamał przepisy. Skończyło się na pouczeniu

Braian Wilma
6
Arkadiusz Milik kilkakrotnie złamał przepisy. Skończyło się na pouczeniu

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Królewski w sprawie meczu z Legią. „Bierzemy pod uwagę radykalne kroki”

Adrian Mańko
0
Królewski w sprawie meczu z Legią. „Bierzemy pod uwagę radykalne kroki”