Robert Lewandowski zaliczył kolejny występ w wyjściowej jedenastce Chicago Fire. Jego drużyna udanie rozpoczęła zmagania w Leagues Cup, natomiast sam Polak przez nieco ponad godzinę gry nie wpisał się na listę strzelców.
Występ przeciwko meksykańskiemu Club Necaxa był dla „Lewego” debiutem w Leagues Cup, corocznych rozgrywkach, w których udział biorą drużyny MLS i Liga MX. Stawką w nich, poza samym trofeum, jest miejsce w 1/16 finału CONCACAF Champions Cup, czyli północnoamerykańskiego odpowiednika Ligi Mistrzów dla trzech najlepszych drużyn. Spośród osiemnastu zespołów z MLS i osiemnastu z Liga MX do fazy play-off Leagues Cup awansują po cztery najlepsze ekipy z każdej ligi.
Lewandowski bez gola w Leagues Cup. Chicago Fire pokonało Club Necaxa
Chicago Fire z Robertem Lewandowskim w pierwszej serii gier pokonało Club Necaxa 2:0. Kapitan reprezentacji Polski tydzień temu strzelił swoje pierwsze dwa gole na amerykańskiej ziemii, ale tym razem, choć zaczął mecz w wyjściowym składzie, nie zdołał trafić do siatki rywali.
A kilka sytuacji do zdobycia gola miał. W pierwszej połowie został dobrze obsłużony dośrodkowaniem, ale jest strzał z woleja był niecelny. W drugiej połowie był blisko, by zamienić na bramkę dobre, prostopadłe podanie, ale nie zdołał przerzucić piłki nad interweniującym bramkarzem.
Była też taka oto próba sprawdzenia czujności bramkarza strzałem z kilkudziesięciu metrów.
Lewandowski tries to catch the keeper off his line #cf97 pic.twitter.com/XO4YEPj1Yc
— Colin (@ufcolin) August 7, 2026
Luis Jimenez sam też kusił los. W drugiej połowie o mało nie zakiwał się przed własnym polem karnym. „Lewy” był o krok od przejęcia piłki, a wówczas pozostałoby mu uderzyć na pustą bramkę.
#LMXLC2026 | Lo de Luis Jiménez con Lewandowski. 🔥
Ve la Leagues Cup 2026 en vivo en @AppleTV. pic.twitter.com/CtJ7Ml8XsK
— Liga BBVA MX (@LigaBBVAMX) August 7, 2026
Polski napastnik opuścił jednak plac gry w 64. minucie bez konkretu na koncie. Strzelali inni. Wynik otworzył Jonathan Dean, a podwyższył go w drugiej połowie Andrew Gutman po znakomitym zagraniu Antona Saletrosa.
An early Andrew Gutman Day present! pic.twitter.com/bNpRc8Tzfe
— Chicago Fire FC (@ChicagoFire) August 7, 2026
Po pierwszej serii gier Chicago Fire zajmuje siódme miejsce w „MLS-owej” części tabeli Leagues Cup. Trzy punkty po pierwszej kolejce ma w tej części aż dziesięć zespołów. Dodajmy, że w turnieju nie ma remisów – w przypadku braku rozstrzygnięcia o wygranej decydują rzuty karne, a wówczas zwycięzca otrzymuje dwa punkty.
Kolejny mecz w Leagues Cup drużyna Roberta Lewandowskiego zagra już w poniedziałek. Jej rywalem będzie Santos Laguna. Cztery dni później Fire zmierzy się z Cruz Azul.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix