Bardzo modnym kierunkiem na piłkarską emeryturę stała się amerykańska Major League Soccer. Trudno się dziwić. Odpowiednie wynagrodzenie finansowe i życie w Stanach Zjednoczonych kusi niejedną gwiazdę, która ma coraz mniej sił, aby prezentować wystarczający poziom w topowych ligach europejskich. Tym razem na celowniku amerykańskich klubów znalazł się jeden z najlepszych Belgów ostatnich lat. Zawodnikiem grającym ostatnio we włoskiej Serie A interesują się najpopularniejsze zespoły MLS.
Kierunek MLS?
Zaledwie jeden sezon w Neapolu spędzić może Kevin de Bruyne. Belg po mistrzostwach świata kuszony jest bowiem przez amerykańskie zespoły. Jak podaje hiszpański portal Mundo Deportivo, de Bruyne ma szansę zagrać z Leo Messim w Interze Miami. Drużyna Czapli tworzy skład oparty na zawodnikach, którzy jeszcze chwilę temu byli najlepszymi graczami w całej Europie. W drużynie, której prezesem jest David Beckham grają już między innymi: Luis Suarez, Rodrigo de Paul czy Casemiro, który niedawno wzmocnił amerykański zespół.
Teraz Beckham i spółka kuszą kolejną gwiazdę, która przez lata czarowała w Manchesterze City. Pierwsze rozmowy z de Bruyne miały odbyć się już w czerwcu, a sam zawodnik wyraził wstępne zainteresowanie.
🚨 𝗠𝗔𝗝𝗢𝗥 𝗕𝗥𝗘𝗔𝗞𝗜𝗡𝗚: Inter Miami have renewed their interest in Kevin De Bruyne and the Belgian midfielder now views a move to the MLS more favourably!
Inter Miami wants to pair him with Lionel Messi, Luis Suárez, Casemiro and Rodrigo de Paul.
— @mundodeportivo pic.twitter.com/hcRX302Tdr
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) August 2, 2026
W grze nie tylko zespół Messiego
Inter Miami nie jest jednak jedynym klubem zaangażowanym w sprowadzenie belgijskiego pomocnika. Swoje zainteresowanie wyraziły również dwa inne kluby MLS. San Diego FC podobnie jak Inter Miami, już w czerwcu rozpoczęło podchody pod de Bruyne. W zespole, który swoje mecze rozgrywa na Snapdragon Stadium nie ma takich gwiazd, jak chociażby w ekipie mistrza Stanów Zjednoczonych. Drużyna z San Diego kusi jednak de Bruyne wizją, że to on miałby być numerem jeden i prawdziwym liderem zespołu. Do tej pory najbardziej rozpoznawalnym piłkarzem w klubie był Hirving Lozano. Meksykanin jednak nigdy nie wszedł na poziom zbliżony do wyżej wymienionych zawodników.
Możliwa gra z Lewandowskim?
Trzecim zespołem przewijającym się w pogłoskach medialnych jest Chicago Fire. Klub świetnie znany w Polsce, dzięki transferowi Roberta Lewandowskiego, szuka kolejnych wzmocnień. W Wietrznym Mieście po transferze Polaka, stwierdzono, że można powalczyć o „coś więcej”. Jednak, aby do tego doszło klub musi poczynić konkretne ruchy na rynku transferowym. Wiele mówiło się o sprowadzeniu Leona Goretzki, natomiast w ostatnich dniach temat ucichł. Teraz działacze Fire mieli skupić się na belgijskim wirtuozie.
Co z Napoli?
De Bruyne ma jednak wciąż ważny kontrakt z Napoli. To może mocno utrudnić jego przenosiny do Stanów Zjednoczonych. Belg nie wydaje się jednak zachwycony tym, z czym mierzy się w Serie A. W wywiadzie dla Nieuwsblad przyznał, że dalej chce czerpać radość z gry w piłkę, a w Neapolu za pewnymi słowami nie poszły czyny.
🚨 Kevin De Bruyne on his future this summer: “I still have one year left on my contract, but I want to have a conversation with Napoli”.
“Last year, too, certain things were said: ‘We’ll play a certain way, we’ll do this and that,’ but not much of it actually happened, and… pic.twitter.com/qH6LKEHsWy
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) May 31, 2026
Wiele wskazuje więc na to, że Belg we włoskiej elicie zagra jedynie przez jeden sezon.
Fot. Newspix