„Lewy” rozkręca się w MLS. „Dla mnie to wciąż jak okres przygotowawczy”

Aleksander Rachwał

02 sierpnia 2026, 09:32 • 2 min czytania 3

Reklama
„Lewy” rozkręca się w MLS. „Dla mnie to wciąż jak okres przygotowawczy”

Robert Lewandowski efektownie przywitał się z publicznością w Chicago. Polak w swoim debiucie na Soldier Field strzelił dwa gole na wagę zwycięstwa w meczu z Charlotte FC. Po spotkaniu napastnik podkreślił, że jego proces adaptacji do zespołu wciąż trwa.

Reklama

To był dla mnie bardzo ważny mecz. Nie tylko dla mnie, ale też dla całej drużyny. Zwycięstwo było ważne po dwóch spotkaniach bez wygranej. Było istotne, żebyśmy zyskali pewność siebie przed kolejnymi meczami. Po pierwszych minutach przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem i staraliśmy się strzelić gola. Musimy wymagać od siebie więcej, patrzeć w przyszłość i pewne rzeczy poprawić, ale myślę, że idzie to w dobrym kierunku – mówił Lewandowski na antenie Apple TV tuż po meczu.

Lewandowski zaczął strzelanie w USA. „Koledzy z drużyny znają mnie lepiej”

Dla Polaka było to trzecie spotkanie w nowym klubie, ale pierwsze rozegrane w Chicago. Poprzednie dwie potyczki – z Interem Miami i New York City na wyjeździe – zakończyły się porażkami odpowiednio 2:3 i 1:3. Doświadczony napastnik nie zdołał wówczas trafić do siatki, ale – jak sam podkreślił – czas działa na jego korzyść.

Dla mnie to wciąż trochę jak okres przygotowawczy, mimo że jestem z drużyną już od trzech tygodni. Teraz czuję się znacznie lepiej niż tydzień czy dwa temu, kiedy zacząłem treningi z zespołem. Oczywiście w nowej drużynie zawsze potrzebujesz trochę czasu na zrozumienie tego, jak grają twoi koledzy, jak to wygląda w grze z piłką i bez niej. To praca zespołowa. Jako napastnik z wieloletnim doświadczeniem widzę więcej, a teraz koledzy z drużyny znają mniej lepiej – wiedzą, jak się poruszam, gdzie chcę otrzymać piłkę. Ten proces jest w toku – wyjaśnił „Lewy” już na pomeczowej konferencji prasowej.

Stwierdził też, że póki co Chicago robi na nim bardzo pozytywne wrażenie.

Reklama

Jestem bardzo zadowolony, że zagrałem swój pierwszy mecz w Chicago. Cieszę się każdym dniem spędzonym tutaj. Ludzie są bardzo mili, nie tylko w klubie, ale w całym mieście. Przyznaję, że jestem pod dużym pozytywnym wrażeniem tego, co tu zastałem – mówił reprezentant Polski.

Dodał też, że liczy na poprawę wyników drużyny z tygodnia na tydzień.

Wciąż mamy wiele rzeczy, nad którymi musimy popracować, ale wierzę, że z każdym meczem będziemy stawać się coraz lepsi i będziemy wygrywać – zaznaczył Robert Lewandowski.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama