Możliwość gry mimo otrzymania czerwonej kartki? Nie dla wszystkich ten luz. Jarell Quanash, piłkarz reprezentacji Anglii, po tym jak został wykluczony z gry w meczu z Meksykiem, otrzymał zawieszenie na dwa spotkania. Oznacza to, że na tym mundialu będziemy mogli go ujrzeć jeszcze wyłącznie w ewentualnym finale z udziałem Synów Albionu.
Zamrożenie zawieszenia Folarina Baloguna w meczu 1/8 finału mistrzostw świata pomiędzy Stanami Zjednoczonym a Belgią to jedna z najbardziej przykrych historii wciąż trwającego turnieju. Gianni Infantino i jego świta z FIFA ulegli naporom najwyższego szczebla z kraju gospodarza z Donaldem Trumpem na czele, przez co doszło do sytuacji groteskowej.
Na boisku w niczym to Amerykanom nie pomogło. Jankesi zebrali cięgi od Belgów ulegając im 1:4, ale gigantyczny niesmak pozostał. Ta sytuacja będzie wspominana jako wyjątkowo parszywy przykład mieszania polityki ze sportem.
Mundial 2026. Jarell Quansah zawieszony
Na specjalne traktowanie nie może liczyć Jarell Quansah. Anglik, który w 54. minucie meczu z Meksykiem osłabił swoją drużyną otrzymując bezpośrednią czerwoną kartke, poniesie konsekwencje takiego stanu rzeczy. Jak oficjalnie poinformowała FIFA, piłkarz został zawieszony na dwa spotkania.
Oznacza to zatem, że zawodnik nie zagra w ćwierćfinale z Norwegią, ani także w ewentualnym półfinale z lepszym z pary Argentyna – Szwajcaria. Jeśli powróci do akcji na tym mundialu, to tylko w finale. Tam czekałaby Francja, Maroko, Hiszpania lub Belgia.
Fot. Newspix