Trwają mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, ale nie oznacza to, że w pozostałych częściach świata nie dzieje się nic. Grają chociażby na Litwie, gdzie poznaliśmy półfinalistów tamtejszego pucharu oraz zwycięzcę w plebiscycie „Litewskie pudło roku”, jeśli taki plebiscyt w ogóle istnieje.
Litwa: Spektakularne pudło w krajowym pucharze
W jednym z ćwierćfinałów Dziugas Telsze zmierzył się na wyjeździe z FA Siauliai. Faworytem na papierze byli ci pierwsi – niespodziewanie liderujący obecnie w litewskiej ekstraklasie. Siauliai z kolei jest najsłabszą ekipą w tamtejszej najwyższej klasie rozgrywkowej, choć zajmuje przedostatnie miejsce. Sezon na ostatniej lokacie zakończy bowiem zespół Riteriai, któremu w czerwcu litewska federacja cofnęła licencję.
Na boisku nie zabrakło ekstraklasowych akcentów. W wyjściowym składzie gospodarzy spotkanie rozpoczął Arvydas Novikovas. Obecnie już 35-letni litewski skrzydłowy w przeszłości przez trzy lata występował w Jagiellonii Białystok, po czym przeniósł się do Legii Warszawa, gdzie nie spełnił pokładanych w nim nadziei. W sumie w Ekstraklasie rozegrał 97 meczów, w których zdobył 25 bramek i zanotował 15 asyst.
Arvydas Novikovas zmienił klub na Litwie. Były piłkarz Jagiellonii Białystok i Legii Warszawa zadebiutował dziś w barwach FA Szawle. Dołączył tam z FK Riteriai, które zostało wyrzucone z ligi.
Fot. FA Szawle pic.twitter.com/qikeWxF4RJ
— Bałtycki Futbol (@baltycki_futbol) June 20, 2026
W ekipie gości mecz od pierwszej minuty zaczął z kolei Jakub Wawszczyk. Były piłkarz Radomiaka Radom, Arki Gdynia, Sandecji Nowy Sącz, Stali Mielec, Polonii Warszawa czy Znicza Pruszków wylądował na Litwie w 2024 roku, kiedy to przeniósł się do Riteriai. Po dwunastu miesiącach trafił do Dziugasu, w którym wystąpił już w sumie w 30 meczach. Co ciekawe, w żadnym innym zespole nie uzbierał tak dużej liczby spotkań.
Wróćmy jednak do samego meczu. Ćwierćfinał lepiej rozpoczął się dla miejscowych – już w drugiej minucie na listę strzelców wpisał się Nedas Garbaliauskas. Tuż przed przerwą wyrównał jednak Ibrahim Cisse.
W drugiej połowie doszło do kuriozalnej sytuacji, przez którą w ogóle zainteresowaliśmy się tym meczem. Zaczęło się od katastrofalnego wycofania piłki do bramkarza przez defensora gości Josha Okpolokpo. Na szczęście dla niego futbolówka po tym podaniu odbiła się od słupka, ale dopadł do niej zupełnie nieatakowany Garbaliauskas. 19-latek stanął przed świetną szansą na zdobycie drugiej bramki, natomiast… No właśnie. To trzeba po prostu zobaczyć:
Na jego szczęście kibice i tak nie będą wypominać mu tego pudła. W samej końcówce doszedł do sytuacji sam na sam z bramkarzem rywala i tym razem się nie pomylił, zapewniając awans swojej drużynie.
W półfinale zespół z Szawel zmierzy się z Żalgirisem Kowno. Z dziennikarskiego obowiązku dodajmy, że w drugim półfinale FK Minija zagra z Dainavą Alytus. Oba mecze odbędą się na przełomie sierpnia i września.
ZOBACZ RÓWNIEŻ