Michał Karbownik ma nowy klub. Został zaprezentowany

Przemysław Michalak

22 czerwca 2026, 16:34 • 1 min czytania 7

Reklama
Michał Karbownik ma nowy klub. Został zaprezentowany

Oficjalnie wyjaśniła się przyszłość Michała Karbownika. Polak jakiś czas temu zdecydował się na odejście z Herthy Berlin po wygaśnięciu kontraktu, a teraz został piłkarzem tureckiego Basaksehiru.

Reklama

Czterokrotny reprezentant Biało-Czerwonych podpisał umowę do czerwca 2029 roku. Został już zaprezentowany w klubowych mediach społecznościowych.

Michał Karbownik zagra w Turcji. Podpisał kontrakt z Basaksehirem

Niemieckie media już kilka miesięcy temu donosiły, że jeśli Hertha nie wywalczy awansu do Bundesligi, Karbownik zdecyduje się na zmianę otoczenia. I tak też się stało. Początkowo wydawało się, że najbliżej mu do Werderu Brema. Potem poważnym kandydatem do jego zatrudnienia miał być Widzew Łódź.

Skończyło się jednak wyjazdem nad Bosfor. Basaksehir to piąta drużyna tureckiej ekstraklasy, co oznacza, że czekają ją występy w eliminacjach Ligi Konferencji.

Reklama

Basaksehir w ostatnim czasie chętnie korzysta z usług polskich piłkarzy. Niedawno jego barwy reprezentowali Krzysztof Piątek, Patryk Szysz i Jakub Kałuziński.

Karbownik w minionym sezonie 2. Bundesligi rozegrał 26 meczów, w których zaliczył trzy asysty.

Reklama

fot. Newspix

7 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama