Pierwszy raz od trzech lat Manchester United awansował do Ligi Mistrzów. Piłkarze Michaela Carricka potrzebowali do tego punktu w starciu z Liverpoolem, lecz zgarnęli trzy, choć w pewnym momencie pachniało porażką. Już po pierwszym kwadransie Czerwone Diabły prowadziły 2:0, ale na początku drugiej połowy na własne życzenie doprowadzili do remisu. Ponownie jednak objęli prowadzenie, a dał je odgruzowany przez Michaela Carricka Kobbie Mainoo. Po raz pierwszy od dziesięciu lat Manchester United zaliczył ligowy dublet z The Reds.
Krok od Ligi Mistrzów
Przed rokiem na tym etapie sezonu Premier League Liverpool miał już zapewnione mistrzostwo kraju, a przewaga nad Manchesterem United wynosiła 43 punkty. Dwanaście miesięcy później The Reds po 34 kolejkach mieli na koncie 24 punkty mniej, Czerwone Diabły zaś 22 więcej.
Manchester United potrzebował tylko punktu, by pierwszy raz od trzech zakwalifikować się do Champions League. Liverpool zaś awansu do Ligi Mistrzów na Old Trafford przyklepać jeszcze nie mógł, ale wygraną nawet jednym golem mógł zepchnąć z podium derbowego rywala. A ostatni raz na tak wysokim miejscu piłkarzy Arne Slota widziano w listopadzie, gdy po serii czterech ligowych przegranych pokonali Aston Villę. Swoją drogą na tę serię składała się domowa porażka z United. Czerwone Diabły na Anfield wygrały pierwszy raz od sezonu 2015/16.
Harry Maguire’s 84th minute winner at Anfield 😮💨 pic.twitter.com/Q9qJWFXm6Z
— Premier League (@premierleague) April 7, 2026
Dwa szybkie ciosy
Sezon 2015/16 był zresztą dotąd ostatnim, w którym United wygrał oba ligowe mecze z Liverpoolem. Już po pierwszym kwadransie wszystko wskazywało, że pierwszy raz od tego czasu United zdobędzie w tych starciach komplet sześciu punktów. W szóstej minucie piłkę w siatce na raty umieścił wracający po drobnym urazie Matheus Cunha. Na raty, bowiem pierwszy strzał Brazylijczyka sprzed pola karnego zablokował Ryan Gravenberch, ale przy dobitce obił Alexisa Mac Allistera, co zapewne nie pomogło Freddiemu Woodmanowi w interwencji.
𝐁Ł𝐘𝐒𝐊𝐀𝐖𝐈𝐂𝐙𝐍𝐄 𝐎𝐓𝐖𝐀𝐑𝐂𝐈𝐄 𝐔𝐍𝐈𝐓𝐄𝐃! ⚽
Matheus Cunha trafia do siatki już w 6. minucie💪
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/6Ed0HO4FMR
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 3, 2026
Dopiero przy drugiej próbie na listę strzelców wpisał się też Benjamin Sesko. Woodman zatrzymał jego pierwszy strzał, lecz gdy chciał wybić piłkę po kolejnym zgraniu Bruno Fernandesa, nabił Słoweńca, a futbolówka wtoczyła się do siatki. Sesko strzelił dwunastego gola w barwach Czerwonych Diabłów, z czego dziesiątego od 7 stycznia, czyli pierwszego meczu od czasu odejścia z klubu Ruben Amorima. Po raz pierwszy w historii Premier League Manchester United już po czternastu minutach prowadził dwiema bramkami z Liverpoolem.
Jednostronny początek klasyku na Old Trafford! 🔥
Benjamin Sesko podwyższa na 2:0! ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/kx4slXpozi
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 3, 2026
Remis na własne życzenie
Przez trącenie Woodmana Fernandes nie mógł jeszcze dopisać do swojego dorobku dwudziestej asysty w bieżących rozgrywkach Premier League, która byłaby wyrównaniem rekordu Thierry’ego Henry’ego z sezonu 2002/03 i Kevina De Bruyne z sezonu 2019/20. Kolejną niezłą okazję na historyczną asystę Portugalczyk miał w doliczonym czasie, ale Woodman zatrzymał strzał Casemiro. Kilkadziesiąt minut wcześniej wicelider klasyfikacji kanadyjskiej mógł jeszcze zdobyć dziewiątą w tym sezonie bramkę, lecz po centrze Mbeumo uderzył tuż obok słupka.
Obok słupka tuż po starcie drugiej połowy uderzył także Dominik Szoboszlai, lecz od tej strony, od której trzeba. Węgier z koła środkowego przeprowadził solowy rajd, który wziął się z zagrania piłki wprost pod jego nogi przez Amada Diallo. I nie był to jedyny prezent, który tego popołudnia Liverpool otrzymał. Chwilę później podanie Senne Lammensa do Casemiro przeciął Mac Allister. Mistrz świata zagrał na jeden kontakt do Szoboszlaia, ten do Cody’ego Gakpo, a Holender wbił piłkę do pustej bramki. W dziewięć minut z 2:0 zrobiło nam się 2:2.
Liverpool wraca do gry! 🔥
Indywidualna akcja Dominika Szoboszlaia kończy się bramką 💪
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/LPWmhwA5Ss
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 3, 2026
Co też wymyślił Senne Lammens 😱😱😱
Liverpool wyrównuje w kuriozalnych okolicznościach! 🔥
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/y22z1szOmS
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 3, 2026
Carrick uwolnił Mainoo
Belgowi udało się jednak zrehabilitować za swojego babola. Po wrzutce Szoboszlaia z rzutu wolnego piłka odbiła się od Virgila van Dijka, ale golkiper United odbił nogami przypadkowy strzał kapitana Liverpoolu. Przypadkowy nie był za to strzał Casemiro, który kilka minut później oddał po precyzyjnej wrzutce z rzutu wolnego Bruno. Historycznej asysty dalej jednak nie było, bo Brazylijczyk uderzył prosto w Woodmana.
Prosto w Woodmana nie trafił za to na początku ostatniego kwadransa Kobbie Mainoo. Mac Allister tak zażegnał zagrożenie, że wybił prosto pod nogi reprezentanta Anglii. Ten bez najmniejszego zawahania oddał strzał, po którym piłka wylądowała w bramce. Odgruzowany przez Michael Carricka wychowanek United strzelił pierwszego gola od dwunastu miesięcy, a pierwszego w Premier League od dwóch lat. W międzyczasie urodzony kilkanaście kilometrów od Old Trafford pomocnik zaliczył serię 50 ligowych występów bez trafienia.
Kobbie Mainoooooo! Manchester United wraca na prowadzenie! 🔥
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/iEHkMbW6wa
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 3, 2026
Diabły wracają do elity
Tym razem prowadzenia z rąk gospodarze już nie wypuścili, choć bliski gola na 3:3 był Rio Ngumoha, który chwilę wcześniej zameldował się na placu gry. Jako się rzekło, pierwszy raz od sezonu 2015/16 Manchester United wygrał oba ligowe mecze z Liverpoolem, a zwycięstwo to przyklepało powrót ekipy z Old Trafford po trzech latach do Ligi Mistrzów. Teraz na ostatnie trzy mecze sezonu pozostaje jeszcze jeden cel – pomóc Bruno w pobiciu rekordu Henry’ego i De Bruyne. Na rozkładzie Sunderland, Nottingham oraz Brighton.
W pewnym momencie pachniało historią, ale imponująca seria została podtrzymana. Manchester United wciąż nie przegrał meczu Premier League, w którym do przerwy prowadził dwiema bramkami, a na 194 mecze z takim przebiegiem wygrał aż 189. Najlepsza ofensywa oraz najlepiej punktująca drużyna ligi – tak wyglądają Czerwone Diabły, odkąd przejął ich Michael Carrick. Pod wodzą klubowej legendy w 14 meczach Premier League zdobyły 32 punkty (nikt inny nie zdobył w tym czasie nawet 30 punktów) i strzeliły 27 goli.
”European games have a beauty all of their own.” – Sir Matt Busby ❤️ pic.twitter.com/fMtRZYPzr0
— Manchester United (@ManUtd) May 3, 2026
Manchester United – Liverpool 3:2 (2:0)
- 1:0 – Matheus Cunha '6
- 2:0 – Benjamin Sesko ’14
- 2:1 – Dominik Szoboszlai ’47
- 2:2 – Cody Gakpo ’56
- 3:2 – Kobbie Mainoo ’77
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Bruno Fernandes o United: Mogłem odejść, ale lubię tu być
- Mudryk skończy karierę? Potężna kara za doping
- Spadkowicz rozstał się z trenerem. Michael Jackson zastępcą
fot. screen The Touchline / X