Zbigniew Boniek z trybun obserwował spotkanie Legii Warszawa z Widzewem Łódź, a dziś ocenia je na łamach Weszło. – Przez chwilę wydawało mi się, że jestem na Sylwestrze, bo były sztuczne ognie i było wszystko. Jedyne czego nie było, to poziomu meczu – pisze w swoim felietonie Zibi Top. Legenda polskiej piłki mówi też o nowej radzie w PZPN, o tym czy pogodzi się kiedyś z Kazimierzem Greniem, a także odpowiada na pytanie: czy Lech gra bez trenera?
Ten tekst jest elementem stałego cyklu Zibi Top, który co piątek ukazuje się na łamach Weszło!
Jeśli i Ty chcesz zadać pytanie Zbigniewowi Bońkowi, zostaw je w komentarzu pod tym tekstem. Okazją do zostawienia swojego pytania są też dedykowane posty w social mediach.
O meczu Legia – Widzew:
Zawsze przyjemnie jest obejrzeć mecz na stadionie Legii. Był piękny doping, przez chwilę wydawało mi się, że jestem na Sylwestrze, bo były sztuczne ognie i było wszystko. Jedyne czego nie było, to poziomu meczu.
Legia chciała ten mecz wygrać, a Widzew chciał zremisować. Jak ktoś chce zremisować bez strzelania goli, to ryzykuje, że jednego może stracić. Była to już chyba szósta lub siódma bramka, którą Widzew traci w doliczonym czasie gry. Jako kibicowi Widzewa – po prostu mi szkoda, bo ta porażka przysparza mu dodatkowych trudności.
Legia też grała bardzo przeciętną piłkę, w ogóle nie była w stanie zagrozić rywalowi, a jeżeli już, to tylko po stałych fragmentach gry. Ale jak to się mówi – zwycięzców się nie sądzi. Gratulacje dla Legii, a Widzew musi być teraz szalenie skoncentrowany, bo w oczy zagląda mu widmo spadku. Ale wszystko jest jeszcze jest w nogach i głowach piłkarzy.
O powołaniu nowej rady w PZPN:
Rada Ekspertów ds. Dyplomacji Sportowej w PZPN to musi być bardzo, bardzo poważne ciało! Można powiedzieć, że jest jednym z czterech najważniejszych na świecie: po ONZ, Unii Europejskiej i NATO.
Chociaż z drugiej strony zastanawiam się: po co taka rada? Przecież w PZPN mamy Czarka Kuleszę, który jest fantastycznym dyplomatą, o czym świadczy fakt, że dwa razy został wybrany na prezesa, a nie musiał nawet powiedzieć jednego słowa.
O Kazimierzu Greniu:
Czy pogodzi sie z Kaziem Greniem?
— Grzesiek PIWKO Piwowarski (@PiwkoH) April 30, 2026
Ja się nie mam z kim godzić, bo ja się nigdy z panem Kazimierzem Greniem nie pokłóciłem. Pan Greń się sam pokłócił ze wszystkimi (śmiech). Sprzedawał bilety, a później twierdził, że to była jakaś ustawka, że to jest nieprawda. Poszedł w zakłamanie. Ale to już sam pan Greń musiałby się zastanowić, dlaczego jego dzieci zmieniły sobie nazwisko i nie chcą używać jego.
Nie śledzę kolegi Grenia, ale często słyszę, że coś do mnie, do Rzymu ma. Jak kiedyś przyjedzie do Rzymu, to może go przyjmę na audiencję (śmiech). Generalnie niech tam sobie robi, co sobie robi. Mnie on nie przeszkadza, ani mi go nie brakuje.
O sytuacji z brakiem nagród w PKOl:
Jeżeli chodzi o nagrody dla naszych sportowców, to ta sytuacja w ogóle nie mieści mi się w głowie! Aż trudno ustosunkować mi się do takiego dyletanctwa, do tego, kto w taki sposób tym wszystkim zarządza. Nie chcę „nadawać” na prezesa Piesiewicza, bo później udaje cierpiącego, że wszyscy mu rzucają kłody pod nogi, a on jest taki dobry. Ale to jest facet, który w ogóle nie wie na czym to polega!
Gdy byłem prezesem PZPN i ustalaliśmy jakąś premię, to była ona płacona dzień po spełnieniu warunków. Za moich rządów taka sytuacja byłaby absolutnie nie do pomyślenia. Jeżeli ustaliłbym jakiegokolwiek premie w Polskim Komitecie Olimpijskim, to musiałbym wiedzieć, że wypłacam je dzień po zdobyciu medalu i musiałbym te pieniądze mieć już w momencie, w którym składam obietnicę. Ale czego można się spodziewać, skoro to tylko i wyłącznie polityczne rozdanie?
O Lechu i Frederiksenie:
Czy Prezes nadal utrzymuje, że Lech gra bez trenera?
— Emil (@emil_duda) April 30, 2026
Nigdy nie twierdziłem, że Lech gra bez trenera. Twierdziłem za to, że Lech ma bardzo duże wahania formy. Bo który Lech jest prawdziwy? Ten, który ma średnią 1,7 pkt na mecz, czy ten, który przegrywał wysoko z niektórymi drużynami w meczach pucharowych, z którymi spokojnie mógł powalczyć? Lech, czasami, grając na wyjeździe, sprawiał wrażenie drużyny nieprzygotowanej taktycznie.
W związku z tym, że oceniam mecze, a nie oceniam globalnie, widzę w ostatnim czasie trochę poprawy, dlatego też pochwaliłem trenera Frederiksena. Natomiast czasami Lech sprawiał wrażenie drużyny, która gra tylko dzięki talentowi i umiejętnościom swoich piłkarzy, na boisku nie było za bardzo widać porządku taktycznego. Ze swojej strony pozdrawiam trenera, życzę mu wszystkiego dobrego. Jak zdobędzie tytuł mistrza Polski, to pierwszy go pochwalę.
O tym, z jakim współczesnym napastnikiem chciałby zagrać:

Dobre pytanie! Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy, była taka, że pewnie nie z Lewandowskim, bo sam od czasu do czasu lubiłem strzelić rzut karny albo wykonać rzut wolny i kilka ładnych bramek w reprezentacji z rzutów wolnych zdobyłem. Przy Robercie byłoby ciężko, żeby w ogóle wykonywać rzut karny albo wolny.
Ale moja druga myśl była taka: z innej strony, będąc pomocnikiem, który czasem z konieczności grał jako napastnik, to granie z Robertem sprawiłoby mi wielką satysfakcję. Myślę, że Robert by na tym nie ucierpiał, a i mi grałoby się przyjemnie.
O szansach Polonii Bydgoszcz na awans do żużlowej Ekstraligi:
Żużel to sport nieprzewidywalny, czasem uzależniony od kontuzji, toru, przyczepności i wielu innych czynników. W teorii Polonia jest zdecydowanie najlepsza i zobaczymy, czy udźwignie rolę faworyta. Ja nie wyobrażam sobie, żeby Polonia w tym roku nie awansowała do Ekstraligi.
Niedawno powiedziałem w żartach do mojego przyjaciela, właściciela Polonii, że jak w tym roku nie awansujemy, to sam go wywiozę na taczce!
CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW ZBIGNIEWA BOŃKA NA WESZŁO:
- Kibice Widzewa mają dość, co dalej z Ziółkowskim?
- Vincic znów szaleje, zwolnienie Jagody i dlaczego Lech mistrzem?
- Garnitury Gilewicza, Hajto w kadrze i kto się nie nadaje na prezesa PZPN
- Fatalny sędzia i mundial bez Polski! Oceny po meczu ze Szwecją