W kanadyjskim Vancouver odbywa się kongres FIFA. Szef tej organizacji, Gianni Infantino, stwierdził na nim wprost, że reprezentacja Iranu wystąpi w mistrzostwach świata i będzie rozgrywać mecze na terenie USA. Argumentował w specyficzny sposób. Co ciekawe, członkowie irańskiej delegacji nie zostali wpuszczeni do Kanady. Teraz w całej sprawie wypowiedział się Donald Trump. Prezydent USA powiedział m. in., kto jest jego przyjacielem.
O słowach Infantino pisaliśmy wczoraj w tym tekście. Szef FIFA grę Iranu w mistrzostwach świata tłumaczył… potrzebą zjednoczenia.
– Musimy być pozytywni, musimy się uśmiechać, musimy być szczęśliwi. Jest wystarczająco problemów na świecie, jest wystarczająco ludzi, którzy chcą nas podzielić. A nikt nie chce jednoczyć! My musimy to zrobić – mówił.
Donald Trump o Iranie na mistrzostwach świata: O to raczej nie muszę się martwić
Stany Zjednoczone oraz Iran od pewnego czasu są w otwartym konflikcie. Tymczasem losowanie sprawiło, że Irańczycy wszystkie spotkania rozgrywaliby na terytorium USA. Znaleźli się w grupie G, z Belgią, Egiptem i Nową Zelandią. Ich mecze mają się odbywać w Los Angeles oraz Seattle.
O słowa Infantino zapytano też prezydenta USA, Donalda Trumpa.
– Jeśli Gianni tak stwierdził, to w porządku. On jest fantastyczny, to mój przyjaciel. Powiedziałem mu, by robił co chce. To on decyduje czy ich zaprosi na turniej, czy nie – powiedział polityk.
A gdy dziennikarz spytał go, czy nie boi się, że Iran może wygrać mistrzostwo świata w USA, prezydent odpowiedział krótko i sarkastycznie: – Myślę, że o to raczej nie muszę się martwić.
Fot. Newspix.pl
WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:
- Cierpliwość do Rajovicia jest już na wyczerpaniu
- Leśnodorski o Elitimie: Mądry ruch Widzewa
- Puchacz mistrzem Azerbejdżanu!