PSG i Bayern walczą o historyczny wyczyn. 26-letni rekord w zasięgu

Marcin Ziółkowski

29 kwietnia 2026, 00:29 • 3 min czytania 0

Reklama
PSG i Bayern walczą o historyczny wyczyn. 26-letni rekord w zasięgu

Półfinał Ligi Mistrzów w Paryżu pomiędzy PSG a Bayernem Monachium to był taki mecz, który mógłby się nie kończyć. Dwa wielkie europejskie gwiazdozbiory doprowadziły do znakomitego widowiska, w którym padło dziewięć bramek. Paryżanie i Monachijczycy tym samym znacznie przybliżyli się do rekordu bramkowego w jednej edycji Champions League. Jeśli uda się podtrzymać tempo z meczu w Paryżu, to może on paść już w rewanżu.

Reklama

PSG i Bayern poważnym zagrożeniem dla Barcelony… van Gaala

Dziewięć bramek w nieco ponad 90 minut na Parc des Princes znakomicie ubarwiło starcie tej rangi w Lidze Mistrzów. To dość rzadko spotykane zjawisko, aby na tym etapie rozgrywek obejrzeć mecz, w którym piłka co chwilę ląduje w siatce. Miłośnicy ofensywnego futbolu dostali to, czego chcieli, a postronni kibice mogli się dzięki temu widowisku zakochać na nowo w piłce nożnej. Zresztą, sam Vincent Kompany powiedział, że to był mecz dla tych, którzy po prostu kochają futbol.

Z takiego obrotu sprawy zadowoleni będą też statystycy, bowiem zarówno Paryżanie, jak i Monachijczycy w tej edycji nie oszczędzają swoich rywali. Trudno się jednak dziwić – gdy ma się tak jakościowe ofensywy, trzeba korzystać z tego do maksimum.

Reklama

Paris Saint-Germain, trafiając pięciokrotnie do bramki Manuela Neuera, dobiło już do 43 trafień w tej edycji Ligi Mistrzów. Monachijczycy są blisko – tu z kolei po pierwszym półfinale licznik zatrzymał się na 42 golach. Warto zauważyć, że tylko trzykrotnie wcześniej ktokolwiek dobił do 43 bramek, a wyłącznie jeden zespół przewyższył ten wynik.

Mowa tu o Barcelonie z sezonu 1999/2000. Duma Katalonii zanotowała wówczas 45 goli w szesnastu spotkaniach. Wtedy w Lidze Mistrzów mieliśmy dwie fazy grupowe. Podopieczni Louisa van Gaala po tym etapie uzbierali już 36 bramek w 12 spotkaniach. Blaugrana w tamtej edycji odpadła w półfinale z Valencią. Wiadomo, że taki sam los czeka kogoś z francusko-niemieckiej pary.

Zarówno Bayern, jak i PSG są niezwykle blisko, by ustanowić nowy rekord już za tydzień.  Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że PSG ma w tej edycji na koncie piętnaście meczów – o dwa więcej od Bayernu, który awansował do 1/8 bezpośrednio po fazie ligowej i nie musiał grać w barażach. Drużyna Vincenta Kompany’ego ma więc wyższą średnią goli na mecz – 3,23. W przypadku ekipy Luisa Enrique wynosi ona 2,87. W obu przypadkach jest ona wyższa od tej, którą zanotował Barcelona van Gaala (2,81).

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama
Liga Mistrzów

LIVE: Kosmiczny mecz w Paryżu! Dziewięć goli i zaliczka PSG przed rewanżem

Braian Wilma
29
LIVE: Kosmiczny mecz w Paryżu! Dziewięć goli i zaliczka PSG przed rewanżem