W meczu 30. kolejki Betclic 1. Ligi Wisła Kraków zremisowała przy Reymonta 2:2 z Puszczą Niepołomice. Po spotkaniu trener gości Tomasz Tułacz pochwalił Białą Gwiazdę, podkreślając jej ogromną determinację. Docenił również punkt, który jego drużyna wywiozła z bardzo trudnego terenu.
Tomasz Tułacz: Wisła zasługuje na Ekstraklasę
Na piątkowe spotkanie przyszło blisko 30 tysięcy osób, a krakowska publiczność poniosła swój zespół. Szkoleniowiec Puszczy był pod ogromnym wrażeniem atmosfery na stadionie w Krakowie.
– Myślę, że za nami dość emocjonujący mecz. To, co chcieliśmy, żeby się wydarzyło w tym spotkaniu, to znaczy, żeby do końca ten mecz był o coś. I tak się działo. Nie do końca jestem zadowolony z pierwszej połowy, bo mieliśmy za dużo strat, za dużo niecelnych podań w pierwszym tempie, ale też trzeba docenić rywala – zaczął Tułacz.
Puszcza dwukrotnie musiała gonić wynik, ale dwukrotnie udała jej się ta sztuka. Trener gości docenił zarówno swoich podopiecznych, jak i rywali.
– Gratuluję chłopakom. To jest naprawdę wyczyn dwa razy wrócić, odwrócić losy meczu przeciwko Wiśle na jej stadionie, przy takiej publiczności, takim dopingu. W ogóle gratuluję klubowi. To jest nieprawdopodobna atmosfera. Wisła zasługuje na Ekstraklasę – stwierdził.
Dodał również, że otoczka meczu była tak niesamowita, że przedmeczową odprawę ograniczył do absolutnego minimum.
– Nie musiałem w ogóle motywować moich piłkarzy. Chłopaki wyszli na rozgrzewkę, zobaczyli, co się dzieje, jaka publiczność, jaka otoczka. To dwa, trzy słowa w kontekście już przed samym wyjściem, powtórzenie tych rzeczy – przyznał.
Marzenia o barażach
Znakomita runda wiosenna w wykonaniu Puszczy sprawiła, że zespół z Niepołomic zaczął realnie liczyć się w walce o baraże, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się mało prawdopodobne.
– W styczniu czy lutym myśleliśmy o zupełnie innych rzeczach. Bardzo się cieszę, że wdrożyliśmy taki sposób przygotowań, który zmienił oblicze tej drużyny. My dzisiaj jesteśmy jednymi z najlepszych, jeśli chodzi o gole strzelane w rundzie wiosennej. Tracimy ich bardzo mało w porównaniu do jesieni. Gdy nie popełniamy indywidualnych błędów, naprawdę jesteśmy w stanie przeciwstawić się każdej drużynie – ocenił.
– Jeżeli utrzymamy ten charakter, tę falę, na której jesteśmy, to myślę, że nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Bardzo sobie tego życzę, bo w naszej sytuacji to byłoby coś nieprawdopodobnego, gdybyśmy znaleźli się w barażach. A już powalczenie i powrót do tego, gdzie byliśmy, to już kosmos – dodał.
Tomasz Tułacz: W ogóle nie chodzi nam o brutalną grę
Szkoleniowiec Puszczy odniósł się także do licznych pojedynków fizycznych w piątkowym meczu.
– Wisła była bardzo agresywna i naprawdę, jak pamiętam z tych wszystkich spotkań, które mieliśmy przyjemność grać z nią, to nie wiem, czy to nie był najwyższy poziom tej determinacji działań w pojedynkach. Było nam bardzo trudno. Wisła trochę nas zaskoczyła tą determinacją. W początkowych fazach miałem wrażenie, że odbijamy się w niektórych momentach – zaczął.
– Dlatego gratuluję piłkarzom Wisły i trenerowi, bo uważam, że nie było takiej przewagi, jaką zawsze mieliśmy nad Wisłą, jeżeli chodzi o te pojedynki. Chcę też jasno wyjaśnić: tu w ogóle nie chodzi o brutalną grę. Tu nie chodzi o chęć zrobienia krzywdy komukolwiek – nie. Moje zdanie jest takie: dzisiaj piłka, oprócz jakości gry, idzie w intensywność, w wygrywanie pojedynków i korzystanie ze swoich przewag. Przewagą Puszczy jest dobre przygotowanie fizyczne i umiejętność wykorzystania tego. Wisła postawiła bardzo, bardzo trudne warunki jeśli chodzi o ten element – podsumował.
CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:
- Królewski dementuje. Nie dojdzie do powrotu byłego piłkarza
- Zmiany w 1. lidze! Nowy dyrektor sportowy klubu w drodze [NEWS]
- Królewski: Nie ma żadnych planów zmiany u szczytu władzy
Fot. Newspix