Media: Skorża zakończy po sezonie pracę w Urawie

Marcin Ziółkowski

21 kwietnia 2026, 22:54 • 2 min czytania 3

Reklama
Media: Skorża zakończy po sezonie pracę w Urawie

W polskim środowisku piłkarskim Maciej Skorża jest bardzo cenionym fachowcem. Od wielu lat, z krótką przerwą na udany pobyt w Lechu Poznań, pracuje on przede wszystkim poza granicami Polski. Pomimo wielu osiągnięć w Urawie Red Diamonds wydaje się, że jego misja powoli dobiega końca. Japońskie źródła sugerują dość jasno – Skorża z końcem sezonu 2026 zakończy pracę w klubie z Saitamy.

Reklama

Skorża wkrótce pożegna się ze stanowiskiem. Urawa czuje, że to czas na zmianę

Maciej Skorża poprowadził w swojej karierze Urawę Red Diamonds w 125 spotkaniach na przełomie dwóch kadencji. Podczas pierwszego pobytu w Kraju Kwitnącej Wiśni polski szkoleniowiec wygrał azjatycką Ligę Mistrzów. Polak brał też udział z japońskim zespołem w dwóch edycjach Klubowych Mistrzostw Świata. Podczas edycji 2023 Skorża po 15 latach zmierzył się z Pepem Guardiolą.

Niestety, doniesienia z Japonii sugerują, że sezon 2026 będzie ostatnim dla Polaka w roli szkoleniowca Urawy Red Diamonds. Aktualne rozgrywki wybitnie nie układają się po myśli jednego z najlepszych trenerów znad Wisły. Jeśli dodamy do całkowitego bilansu porażki w rzutach karnych, Skorża poległ w ósmiu z 11 meczów J-League 1, z czego w ostatnich sześciu potyczkach z rzędu.

Reklama

Nie wróży to dobrze wspólnej przyszłości i, jak podaje serwis Hochi News, Skorża po sezonie nie będzie już szkoleniowcem w zespole z Saitamy. Ma jednak dokończyć przejściowy sezon ligowy, jaki odbywa się na stulecie rozgrywek w bieżącym roku. Skrócone rozgrywki zakończą się na początku czerwca.

Głos w sprawie Skorży zabrał też Satoshi Horinouchi, dyrektor sportowy klubu z Japonii: – Oczywiście, jesteśmy w pełni świadomi wyników i że w związku z tym – opinie będą różne.

Jak informuje Hochi News, Skorża został już powiadomiony, że to jego ostatni sezon w roli trenera Urawy Red Diamonds. Nastąpi to dość naturalnie, bowiem umowa Polaka kończy się w tym roku. W związku z tym klub rozpocznie wkrótce poszukiwania jego następcy.

CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE ZAGRANICZNEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
3 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Piłkarz PSG pójdzie siedzieć! Sąd wydał wyrok

Jan Broda
1
Piłkarz PSG pójdzie siedzieć! Sąd wydał wyrok

Inne ligi zagraniczne

Reklama