Zdziesiątkowany Górnik nie składa broni w walce o utrzymanie

Maciej Piętak

20 kwietnia 2026, 21:27 • 3 min czytania 2

Reklama
Zdziesiątkowany Górnik nie składa broni w walce o utrzymanie

W rundzie wiosennej Górnik Łęczna nieustannie zaskakuje. Tym razem w poniedziałkowy wieczór zespół z Lubelszczyzny wygrał w Legnicy z Miedzią 2:0. I to pomimo braku wielu podstawowych zawodników.

Reklama

Górnik bliski wydostania się ze strefy spadkowej

Łęcznianie przystępowali do meczu 29. kolejki Betclic 1. Ligi bez Kamila Kruka, Jakuba Bednarczyka, Egzona Kryeziu, Branislava Spacila, Bartosza Śpiączki, a tuż przed meczem urazu stawu kolanowego doznał jeszcze Fryderyk Janaszek. Jakby problemów zdrowotnych było mało, to jeszcze w pierwszej połowie spotkania z Miedzią Kamil Orlik również doznał urazu.

Jurij Szatałow nie ma zatem lekko. Przychodził do klubu, gdy ten miał 11 punktów po 19 spotkaniach, jedną wygraną na koncie, a i tak piłkarscy bogowie rzucają mu dodatkowe kłody pod nogi.

I sobie radzi.

Póki Orlik był jeszcze na boisku, zdołał wypracować asystę, zagrywając do Dawida Tkacza. Pomocnik Górnika po otrzymaniu piłki nie zastanawiał się zbyt długo i huknął z dystansu. I to jak! Rewelacyjnie przymierzył i dał prowadzenie gościom.

Reklama

Miedź – Górnik. Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo zespołu z Łęcznej

W kolejnych minutach Miedź dążyła do wyrównania, ale trudno o to, jeśli nie oddaje się celnego strzału przez blisko 80 minut. Ostatecznie Łukasz Budziłek musiał interweniować kilka razy, ale po raz drugi z rzędu zachował czyste konto.

Oglądanie gospodarzy w rundzie wiosennej nie należy do najprzyjemniejszych doznań. Może i Legniczanie przegrali dopiero trzeci mecz w 2026 roku (poprzednie dwa to porażki z Wisłą i Chrobrym, więc rywalami z czołówki), ale zespół Janusza Niedźwiedzia jakoś nas nie przekonuje. Przed ekipą z Dolnego Śląska teraz zresztą spore wyzwanie – w niedalekiej przyszłości czekają ją mecze z Wieczystą, Ruchem, Puszczą czy rozpędzoną Stalą Mielec.

Reklama

Górnik z kolei skutecznie się bronił i wyprowadził zabójczą kontrę w 79. minucie. Jakub Myszor przebiegł z piłką pół boiska, zagrał do Kamila Nowogońskiego, a wychowanek Zagłębia Lubin zdobył pierwszą bramkę w klubie, ustalając wynik meczu.

Dla Górnika to pierwsza wygrana wyjazdowa w tym sezonie. Udało się za 14. podejściem. W 2026 roku Łęcznianie zdobyli już 15 punktów. Tyle co… Wisła Kraków, z którą przecież podopieczni Jurija Szatałowa dobrze wyglądali w meczu bezpośrednim.

Reklama

Do utrzymania jednak jeszcze daleka droga – Górnik traci trzy oczka do 15. Stali Mielec, która również jest w niezłej dyspozycji. Przed ekipą z Łęcznej także niełatwy terminarz – m.in. wyjazdy do Warszawy i Łodzi czy mecz przed własną publicznością ze Śląskiem.

CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama