Futbol jeszcze nigdy nie był tak blisko… gwiazd. CANAL+ zabrał kibiców w wyjątkową podróż poza granice tradycyjnej transmisji, organizując w Planetarium Centrum Nauki Kopernik spektakularne pokazy ćwierćfinałów Ligi Mistrzów UEFA. Efekt? Widowisko, które na długo zostanie w pamięci uczestników.
Mecze w 360 stopniach
W dniach 14 i 15 kwietnia zaproszeni goście, w tym redakcja Weszło, obejrzeli dwa elektryzujące spotkania:
- Atlético Madryt – FC Barcelona (1:2, 3:2 w dwumeczu),
- Bayern Monachium – Real Madryt (4:3, 6:4 w dwumeczu).
To jednak nie same wyniki były najważniejsze. Kluczowe było to, jak obejrzeliśmy mecze.
Kopuła planetarium o średnicy 16 metrów zamieniła się w ekran 360°, który otaczał widzów z każdej strony. Transmisja w jakości 4K (4K x 4K) sprawiała wrażenie niemal nierealnej – jakby boisko znajdowało się pośród gwiazd nad głowami publiczności.

Futbol spotyka kosmos
Organizatorzy zadbali o unikalną oprawę wizualną. Na kopule odwzorowano rzeczywisty układ nieba nad Warszawą, a nad boiskiem pojawiała się m.in. Droga Mleczna. Charakterystyczne gwiazdy z piłki Ligi Mistrzów stworzyły „dach” nad widzami, który płynnie przechodził w kosmiczną przestrzeń.
Nie zabrakło też efektów specjalnych:
- kometa z napisem „GOOOL!” przy każdej zmianie wyniku,
- przemieszczający się księżyc,
- satelita CANAL+ krążący między gwiazdami.
Dodatkowo po bokach kopuły wyświetlane były statystyki meczowe – od posiadania piłki po gole oczekiwane i prędkości zawodników.
Technologia z gier w służbie sportu
Za realizację odpowiadała m.in. technologia Unreal Engine, znana z branży gamingowej. To pierwsze takie wykorzystanie w Europie na taką skalę w kontekście transmisji sportowej w kopule planetarium.
– Szukaliśmy miejsca, w którym jeszcze nikt w Polsce nie oglądał meczu w taki sposób. Usłyszeliśmy, że się nie da. A jednak się udało – mówi Ewa Soroka, dyrektor marketingu CANAL+.
Podobne projekty realizowano dotąd jedynie w USA.

Coś więcej niż transmisja
„Event nie z tej ziemi” był czymś więcej niż tylko oglądaniem meczu. Goście mogli skorzystać z licznych atrakcji:
- strefy pomiaru siły i celności strzału,
- stanowisk gamingowych EA SPORTS FC,
- quizów wiedzy o Lidze Mistrzów z nagrodami,
- „Alei gwiazd futbolu”,
- kosmicznych scenografii i zdjęć w strojach astronautów.
W planetarium mogło zasiąść jedynie 139 osób, co nadało wydarzeniu wyjątkowy, kameralny charakter. Wśród uczestników znaleźli się dziennikarze, twórcy internetowi, przedstawiciele świata sportu i kibice klubowi – w tym fani Bayernu i Realu.
Projekt CANAL+ pokazuje kierunek, w którym mogą rozwijać się transmisje sportowe – z większym naciskiem na doświadczanie i wykorzystanie nowych technologii. Tego typu formaty wyraźnie wykraczają poza klasyczne oglądanie meczu.
„Event nie z tej ziemi” był jednym z przykładów takiego podejścia. Połączenie futbolu z oprawą wizualną i przestrzenią planetarium stworzyło nietypowe doświadczenie, które dla części widzów może być zapowiedzią przyszłości oglądania sportu. Wrażenie było tym mocniejsze, że kosmiczna była nie tylko oprawa, ale też forma piłkarzy Bayernu, Realu, Atletico czy Barcelony.
WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW:
- Zwolniło się miejsce w Lidze Mistrzów. Czy skorzysta na tym polski klub?
- Real Madryt? Królewskim potrzeba wstrząsu
- Przepis jest przepis. Slavko Vinčić nie skrzywdził Realu Madryt
Fot. Piotr Kucza / materiały prasowe
