Biorąc pod uwagę, jak wiele okazji do wypracowania sobie solidnej przewagi przed rewanżem mieli piłkarze FC Porto już tydzień temu, wszystko wskazuje na to, że wkrótce mogą sobie solidnie pluć w brodę. Ostatecznie zremisowali bowiem z Nottingham Forest w pierwszym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Europy, a drugie starcie rozpoczęło się dla nich tragicznie.
Szybki gol dla rywali. Morgan Gibbs-White miał trochę szczęścia, pomógł mu rykoszet, ale… gol to jednak gol. Gorzej, że niedługo wcześniej murawę musiał opuścić Jan Bednarek, który został wysłany do szatni z czerwoną kartką. Zasłużoną jak cholera.
JAN BEDNAREK wyrzucony z boiska! Brutalne wejście Polaka kończy się czerwoną kartką ❌🟥
📺 Polsat Sport Premium 1 i Polsat Box Go! pic.twitter.com/P6cMgp7eIy
— Polsat Sport (@polsatsport) April 16, 2026
Jan Bednarek wyleciał z boiska. Zasłużył jak mało kto
Najważniejsze pytanie – po co on się tam pchał z tą nogą? Chyba nawet sam reprezentant Polski nie wie, co mu strzeliło do głowy, bo to przewinienie było kompletnie niepotrzebne. Sędzia początkowo nie miał pewności, że Bednarek zasługuje na najwyższy wymiar kary, ale po wideoanalizie decyzja nie mogła być inna. Oczywista czerwona kartka.
W dziesięciu Porto musi odrobić straty, jeśli marzy o pozostaniu w Lidze Europy. Awans do półfinału rozgrywek to byłoby już coś, ale w czipsach go nie rozdają. Bednarek mocno skomplikował sprawę kolegom, tego nawet nie da się ukryć.
CZYTAJ WIĘCEJ O PIŁCE NOŻNEJ NA WESZŁO:
- Ważne zwycięstwo Porto. Pietuszewski wściekł się na rywala
- Polacy z Porto docenieni. Wysoka nota Pietuszewskiego
Fot. Newspix