Łabojko o karnym dla Rakowa: Nie wiem, gdzie mam sobie ręce wsadzić

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

12 kwietnia 2026, 17:18 • 2 min czytania 5

Reklama
Łabojko o karnym dla Rakowa: Nie wiem, gdzie mam sobie ręce wsadzić

Motor Lublin stracił gola z rzutu karnego w samej końcówce meczu z Rakowem Częstochowa i w efekcie nie zgarnął kompletu punktów. Rozgoryczenia po końcowym gwizdku nie ukrywał Jakub Łabojko – to właśnie po jego faulu sędzia Bartosz Frankowski wskazał bowiem na jedenasty metr.

Reklama

Przypomnijmy, że mecz zakończył się wynikiem 1:1. Rzut karny na bramkę w drugiej minucie doliczonego czasu gry zamienił Jonatan Braut Brunes, dla którego było to już trzynaste trafienie w bieżącym sezonie Ekstraklasy. Zresztą to właśnie Norweg był wcześniej faulowany przez Łabojkę.

Jakub Łabojko: „Nie zgadzam się z interpretacją sędziego”

Zawodnik Motoru Lublin uważa jednak, że wcale w tej sytuacji nie przewinił.

Reklama

– Z moje perspektywy: wygrałem pojedynek główkowy. Automatycznie kiedy skacze się do góry, wystawia się te ręce. Jest to ruch naturalny. Sędzia powiedział, że najpierw trafiłem rywala łokciem, a dopiero później odbiłem piłkę głową. Sytuacja była bardzo szybka i dynamiczna. Ja się nie zgadzam z interpretacją sędziego. Oczywiście czułem kontakt z zawodnikiem Rakowa na swoim przedramieniu – nie na łokciu – natomiast pierwszy byłem przy piłce, skakałem. Nie wiem, gdzie mam sobie te ręce wsadzić – ocenił na gorąco Łabojko w rozmowie z reporterem Canal+Sport Janem Kałuckim.

– Skaczemy we dwójkę do główki. Ja wygrywam, on przegrywa. Automatycznie możemy się zderzyć, sytuacja stykowa i takich jest mnóstwo na środku boiska. Tam faule nie są gwizdane, a w polu karnym taki faul waży. Trudno, ale zasługiwaliśmy dzisiaj na trzy punkty – dodał Łabojko.

Aktualnie Raków Częstochowa plasuje się na szóstym miejscu w Ekstraklasie z 40 punktami na koncie. Motor Lublin jest ósmy – zgromadził jak dotąd 39 punktów.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. newspix.pl

Reklama
5 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama