Imponujący sezon na azerskich boiskach rozgrywa Tymoteusz Puchacz. Jego zespół zmierza po mocno niespodziewane mistrzostwo kraju, a on sam jest jedną z największych gwiazd. Nie tylko Sabahu, ale też całych rozgrywek. Polak popisał się kolejnym bardzo dobrym podaniem i właśnie wskoczył na pierwsze miejsce w klasyfikacji najlepszych asystentów.
W Polsce głośno zrobiło się o Puchaczu, kiedy ten odmówił GKS-owi Katowice, a jedną nogą był już w tym klubie. Potrzebował odbudowy. Zdaniem trenera Rafała Góraka, piłkarz zachował się w sposób bardzo nieelegancki: – Tymoteusz Puchacz zachował się mega nieprofesjonalnie. Może nie tyle żałuję, co wiem, że chciałem dać szansę i otworzyłem wszystko, żeby u nas był. Wewnętrznie zostało u mnie rozczarowanie – powiedział we wrześniu trener Katowiczan.
Dziś chyba braku takiego ruchu nie żałuje ani jedna strona, ani druga. Perfekcyjne dla Puchacza okazały się bowiem przenosiny do Azerbejdżanu. Z marszu wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, stał się fundamentem swojej drużyny i notuje kolejne bardzo udane występy. Tym razem popisał się naprawdę ładnym dośrodkowaniem z rzutu wolnego, które skończyło się golem jednego z jego kolegów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Puchacz się nie zatrzymuje! Wskoczył na pierwsze miejsce w ważnej klasyfikacji
Powoli tradycją stają się kolejne asysty notowane przez wychowanka Lecha Poznań w azerskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Do tej pory miał ich już dziewięć, jednak na tym nie poprzestał. Tym razem po jego dograniu padła bramka w starciu z Zirą. A samo podanie? Niezwykle dokładne i naprawdę ładnej urody.
🇵🇱Tymoteusz Puchacz zaliczył dziesiątą asystę w tym sezonie ligowym w 🇦🇿Azerbejdżanie!🔥
Jego Sabah Baku zremisował 2-2 z Zirə Baku. Na szczęście dla ekipy Puchacza, główny rywal w walce o mistrzostwo – Karabach – dzisiaj również zaledwie zremisował 0-0 z Şamaxı FK. Tymoteusz Puchacz zaliczył dziesiątą asystę w tym sezonie ligowym w Azerbejdżanie https://t.co/aNv1F3730C pic.twitter.com/eQVe90N76i
— Adam Zmudziński (@Adam_Zmudzinski) April 11, 2026
Puchacz do uzbierania 10 ligowych asyst potrzebował 25 spotkań, w których rozegrał już ponad 2000 minut. Dzięki temu podaniu wskoczył na pierwsze miejsce – jest na ex axequo z jednym z klubowych kolegów – w klasyfikacji najlepszych asystentów całej azerskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Polak ma na koncie także dwa gole, które strzelił w meczu ćwierćfinałowym krajowego pucharu.
Sabah z 27-latkiem w składzie na sześć kolejek przed końcem sezonu jest liderem tamtejszej ekstraklasy z przewagą aż 10 punktów nad drugim Karabachem. Oba zespoły wkrótce zmierzą się w rewanżu w półfinale Pucharu Azerbejdżanu. W pierwszym spotkaniu pomiędzy drużynami Puchacza i Mateusza Kochalskiego padł remis 2:2. Co ciekawe, odkąd były gracz Unionu Berlin czy Trabzonsporu zmienił barwy klubowe, to Sabah nie poniósł jeszcze ani jednej porażki.
Czytaj więcej na Weszło:
- Grał w Ekstraklasie. Teraz błysnął w wysoko przegranym meczu
- Szalał w meczu z zespołem Messiego. Może grać dla Polski [WIDEO]
- Trener Porto stanął w obronie Polaka: To wciąż ten sam Oskar