Skandal po derbach we Francji. Działacz Lille został pobity

Maciej Piętak

07 kwietnia 2026, 21:32 • 3 min czytania 4

Reklama
Skandal po derbach we Francji. Działacz Lille został pobity

W Wielką Sobotę odbyły się francuskie Derby du Nord. Lille pewnie wygrało u siebie z Lens 3:0, jednak głośno było nie tylko o samym meczu. Oprócz śmierci kibica gości, który zmarł na zawał serca w drodze na stadion, doszło również do napaści na jednego z działaczy LOSC.

Reklama

Niespokojny wieczór w Lille

Samo spotkanie także obfitowało w różnego rodzaju incydenty. Mecz dwukrotnie przerywano – najpierw z powodu ograniczonej widoczności po tym, jak kibice gospodarzy odpalili race, a następnie ze względu na obraźliwe przyśpiewki skierowane we Floriana Thauvina. Niespokojnie było również w sektorze gości, gdzie zgromadziło się tysiąc fanów Lens. Ci zachowywali się agresywnie – musiała interweniować policja, która zdecydowała się użyć gazu łzawiącego. Kibole odpowiedzieli z kolei rzucaniem fajerwerków w znajdującą się tuż obok trybunę rodzinną.

Około godziny po zakończeniu meczu, w okolicach północy, jeden z działaczy Lille, który opuszczał stadion w towarzystwie żony, zauważył bójkę. Próbując załagodzić konflikt, postanowił rozdzielić szarpiących się mężczyzn.

Jeden z uczestników bijatyki, będący pod wpływem alkoholu, był kibicem Lens. Jego uwagę przykuła akredytacja, którą na szyi miał interweniujący mężczyzna. Zapytał, co to jest, a gdy dowiedział się, że ma do czynienia z oficjalnym przedstawicielem klubu z Lille, zaplanował atak.

Zasadzka na parkingu

Napastnik śledził działacza i czekał na niego oraz jego żonę na stadionowym parkingu. Tam doszło do ataku – najpierw pracownikowi Lille wykręcono ramię, a następnie zadano uderzenie głową w twarz. Na tyle mocne, że napastnik złamał działaczowi nos.

Reklama

Na miejscu pojawiła się policja, która zgarnęła agresora. Poszkodowanym z kolei zajęły się inne służby, które przetransportowały go do szpitala. Działacz spędził tam część nocy. W niedzielę rano zarówno zaatakowany pracownik, jak i sam klub złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Zatrzymany kibic Lens, który nie miał do tej pory żadnych konfliktów z prawem, przyznał się do winy. Co ciekawe, fakt, że napastnik uderzył pracownika już po tym, jak ten przedstawił się jako działacz Lille, został uznany za okoliczność obciążającą.

Reklama

Mimo to napastnik uniknie tradycyjnego procesu. Ze względu na brak kryminalnej przeszłości w poniedziałek prokuratura zaproponowała mu możliwość dobrowolnego poddania się karze, na co mężczyzna przystał. Jego ostateczny wyrok zostanie ogłoszony w najbliższych dniach.

Lille zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 50 punktów. Traci dziewięć oczek do wicelidera Lens. Liderem jest PSG, które ma 63 punkty i jeden mecz zaległy.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIGUE 1 NA WESZŁO:

Fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Miał wyrównać rekordową serię wygranych. Wyrównał… niechlubny wynik

Maciej Bartkowiak
2
Miał wyrównać rekordową serię wygranych. Wyrównał… niechlubny wynik