W Wielką Sobotę odbyły się francuskie Derby du Nord. Lille pewnie wygrało u siebie z Lens 3:0, jednak głośno było nie tylko o samym meczu. Oprócz śmierci kibica gości, który zmarł na zawał serca w drodze na stadion, doszło również do napaści na jednego z działaczy LOSC.
Niespokojny wieczór w Lille
Samo spotkanie także obfitowało w różnego rodzaju incydenty. Mecz dwukrotnie przerywano – najpierw z powodu ograniczonej widoczności po tym, jak kibice gospodarzy odpalili race, a następnie ze względu na obraźliwe przyśpiewki skierowane we Floriana Thauvina. Niespokojnie było również w sektorze gości, gdzie zgromadziło się tysiąc fanów Lens. Ci zachowywali się agresywnie – musiała interweniować policja, która zdecydowała się użyć gazu łzawiącego. Kibole odpowiedzieli z kolei rzucaniem fajerwerków w znajdującą się tuż obok trybunę rodzinną.
Około godziny po zakończeniu meczu, w okolicach północy, jeden z działaczy Lille, który opuszczał stadion w towarzystwie żony, zauważył bójkę. Próbując załagodzić konflikt, postanowił rozdzielić szarpiących się mężczyzn.
Jeden z uczestników bijatyki, będący pod wpływem alkoholu, był kibicem Lens. Jego uwagę przykuła akredytacja, którą na szyi miał interweniujący mężczyzna. Zapytał, co to jest, a gdy dowiedział się, że ma do czynienia z oficjalnym przedstawicielem klubu z Lille, zaplanował atak.
Zasadzka na parkingu
Napastnik śledził działacza i czekał na niego oraz jego żonę na stadionowym parkingu. Tam doszło do ataku – najpierw pracownikowi Lille wykręcono ramię, a następnie zadano uderzenie głową w twarz. Na tyle mocne, że napastnik złamał działaczowi nos.
🚨🚨🚨 Un dirigeant du LOSC a « violemment » été agressé par un sympathisant du RC Lens à sa sortie du stade !
L’agresseur a été appréhendé par la police et se trouve en garde à vue. Le #LOSC et son dirigeant ont déposé plainte à son encontre.
Source : @LePetitLillois#Lille pic.twitter.com/7kR2lEr3Ag
— LOSC FANS ONLINE 🔴⚪ (@LoscFansOnline) April 5, 2026
Na miejscu pojawiła się policja, która zgarnęła agresora. Poszkodowanym z kolei zajęły się inne służby, które przetransportowały go do szpitala. Działacz spędził tam część nocy. W niedzielę rano zarówno zaatakowany pracownik, jak i sam klub złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
Zatrzymany kibic Lens, który nie miał do tej pory żadnych konfliktów z prawem, przyznał się do winy. Co ciekawe, fakt, że napastnik uderzył pracownika już po tym, jak ten przedstawił się jako działacz Lille, został uznany za okoliczność obciążającą.
Mimo to napastnik uniknie tradycyjnego procesu. Ze względu na brak kryminalnej przeszłości w poniedziałek prokuratura zaproponowała mu możliwość dobrowolnego poddania się karze, na co mężczyzna przystał. Jego ostateczny wyrok zostanie ogłoszony w najbliższych dniach.
Lille zajmuje trzecie miejsce z dorobkiem 50 punktów. Traci dziewięć oczek do wicelidera Lens. Liderem jest PSG, które ma 63 punkty i jeden mecz zaległy.
CZYTAJ WIĘCEJ O LIGUE 1 NA WESZŁO:
- Francuzi chwalą Oyedele. „Ma profil Krychowiaka”
- Zdobywca Złotej Piłki uderzył perfekcyjnie. Ważna wygrana PSG [WIDEO]
- Mason Greenwood rozchwytywany. Trzy kluby w grze
Fot. Newspix