Widzew już z nową murawą. „Klub poniósł większość kosztów”

Antoni Figlewicz

03 kwietnia 2026, 13:56 • 4 min czytania 12

Reklama
Widzew już z nową murawą. „Klub poniósł większość kosztów”

Do historii przeszła już jedna z najbardziej problematycznych w ostatnim czasie ekstraklasowych muraw. Widzew nie mógł się raczej pochwalić dobrym stanem swojego boiska. Przeciwnie – ze wszystkich stron słychać było uzasadnione narzekania na stan płyty łódzkiego stadionu. Ostatecznie z inicjatywy klubu i przy poniesieniu przezeń lwiej części kosztów położono w Sercu Łodzi nową trawę. A my dziś sprawdziliśmy, jak się ona prezentuje po tej ekspresowej wymianie.

Stan głównej płyty nie pozwalał już na rozgrywanie meczów. Biorąc pod uwagę sytuację sportową, Widzew wyszedł z inicjatywą opłacenia wymiany murawy – na mocy porozumienia z Miejską Areną Kultury i Sportu klub poniósł większość kosztów. Celem dalszego utrzymywania boiska, Widzew zatrudni swoich greenkeeperów, którzy będą dbali o tę murawę – mówił podczas krótkiego spotkania z dziennikarzami rzecznik prasowy Widzewa Jakub Dyktyński.

Tym samym Widzew wziął na siebie kwestię dbania o murawę, lecz nie znaczy to, że będzie wykorzystywał plac jako boisko treningowe. Takiemu pomysłowi przeciwny byłby przedstawiciel firmy Dropservice, która wymieniała płytę na łódzkim stadionie, pan Marek Wypychowski. – Murawa na stadionie jest od grania meczów. Ma być na nie przygotowana idealnie, ma być w możliwie najlepszym stanie – stwierdził.

Murawy w Ekstraklasie straszą. Można było tego uniknąć?

Reklama

Widzew wymienił murawę za swoje. „Najbardziej potrzeba jej teraz słońca”

Wypychowski zaznaczył też, że o jakość nowego placu kibice mogą być spokojni, bo zmiany były wyjątkowo kompleksowe: – Przygotowywaliśmy murawę na baraże reprezentacji Polski, ale także boisko na mecz kadry U-21 w Radomiu. Wczoraj zakończyliśmy wymianę murawy na stadionie Widzewa – wymieniliśmy główną warstwę odsączającą, warstwę wegetacyjną i darń. Roboty zakończyliśmy zresztą na tydzień przed umówionym terminem – powiedział pan Marek i wytłumaczył przy okazji, że w ramach prac naprawiono też stadionowy drenaż.

Może i za tydzień murawa nie będzie jeszcze w pełni ukorzeniona, ale jutro byłaby spokojnie gotowa do grania. Musi jednak nabrać jeszcze koloru, to musi jeszcze trochę potrwać. Ukorzenienie będzie z kolei trwało, w zależności od pogody, kilka tygodni, ale już teraz nic nie stoi na przeszkodzie eksploatacji. Najbardziej potrzeba jej teraz słońca – podsumował Wypychowski.

Plac nie wygląda dziś może specjalnie zjawiskowo, ale i na to przedstawiciel wykonawcy znalazł dobrą radę: – Przyjdźcie tu panowie za tydzień, będzie to wyglądało o wiele lepiej do zdjęć – zażartował.

Fala mrozów niszczy murawy?

Reklama

Faktycznie, dziś plac murawa nie robiła jeszcze najlepszego wrażenia. Z bliska wygląda jednak naprawdę dobrze

Wszyscy zadowoleni z nowej płyty. „Nazwałbym to innym sportem”

Z położenia na łódzkim stadionie nowej murawy cieszył się także trener Aleksandar Vuković, który już przed przerwą reprezentacyjną przekonywał, że w interesie wszystkich leży jej wymiana. – Dobra wiadomość. To był największy mankament ze wszystkich moich dotychczasowych doświadczeń w Widzewie. Co więcej – treningowe boisko też wygląda coraz lepiej. A od boisk w dużej mierze jest uzależniona nasza postawa i jakość gry – przekonywał podczas konferencji prasowej „Vuko”, któremu wtórował także siedzący obok Marcel Krajewski.

Nowa płyta to ogromna różnica – na stadionie Radomiaka, gdzie świeżo wymieniono murawę, doświadczyłem tego w meczu reprezentacji U-21 z Armenią. Nazwałbym to innym sportem. Ale cały klucz w tym, żebyśmy tę nową, lepszą murawę wykorzystywali – dodał piłkarz.

Reklama

Vuković nie ma lekko. Kontuzje, powroty z kadry i nieobecny Bukari

Widzew od dłuższego czasu miał spore problemy także z boiskami treningowymi. W okresie zimowym zespół trenował właściwie gdzie popadnie, a i przy lepszych warunkach pogodowych murawa na Łodziance mogła pozostawiać sporo do życzenia.

W ostatnich miesiącach musieliśmy odbywać treningi w Wiśniowej Górze, w Uniejowie, Koluszkach, jeden z treningów odbył się zimą także na boiskach SMS-u. Jesteśmy bardzo wdzięczni za to, że podmioty zarządzające tymi boiskami udostępniły nam swoje murawy do treningu, ale bardzo zależało nam na tym, żeby popchnąć tematy infrastruktury do przodu – przekonuje rzecznik Widzewa. Z główną płytą już się udało, cały czas trwa jednak budowa boiska treningowego przy stadionie. Na nie piłkarze mają jednak wybiec – zgodnie z aktualnymi przewidywaniami – dopiero w czerwcu.

CZYTAJ WIĘCEJ O WIDZEWIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
12 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

` ` ` `

Ekstraklasa

` ` ` `