Media obiegła sensacyjna informacja, że były reprezentant Anglii zostanie grającym trenerem. Tak do końca nie jest, bo Andy Carroll od trzech miesięcy nie gra z powodu kontuzji. W roli pierwszego trenera zadebiutuje już w najbliższy weekend. Poprowadzi zespół przeciwko drużynie, którą od niedawna tymczasowo trenuje… Neil Warnock. To się nazywa dopiero spotkanie.
Słynny udziałowiec chce Premier League
W 2025 roku Dagenham & Redbridge po raz pierwszy w XXI wieku wylądowało na szóstym poziomie rozgrywkowym. Ostatni raz tak nisko grało w drugiej połowie lat 90. XX wieku, krótko po założeniu klubu. Dagenham & Redbridge powstało w 1992 roku w wyniku połączenia Dagenham i Redbridge Forest. Startowało od piątej ligi i tam zresztą spędziło poprzednie dziewięć sezonów. Szczebel zawodowy opuściło w 2016 roku po dziewięciu latach. W 2010 roku awansowało nawet do trzeciej ligi, ale już po jednym sezonie wróciło do League Two.
Szybkiego powrotu do National League może nie być. Do zamykającego strefę barażową Maidenhead The Daggers tracą sześć punktów i mają jeden mecz rozegrany więcej. Do końca sezonu pozostało im jeszcze siedem spotkań. Choć w tym sezonie jest to średniak szóstej ligi, nowy mniejszościowy udziałowiec nie jest tym zrażony. Na początku marca słynny brytyjski influencer, KSI, nabył 20% udziałów i ogłosił, że chce wprowadzić klub do Premier League.
Droga The Daggers do elity ma być dokumentowana w serialu wzorowanym „Witamy we Wrexham”.
I’m so excited to start this journey. It’s gonna be a rollercoaster for sure but I hope to bring Dagenham and Redbridge (@Dag_RedFC) back to the glory days. For those of you that are OG fans (Race to Division One), you’ll know that this is a full circle moment for me. So join me… pic.twitter.com/GosGKRtPR6
— ksi (@KSI) March 3, 2026
Były reprezentant Anglii gwiazdą zespołu
Postać YouTubera niewątpliwie zwiększy zainteresowanie Dagenham & Redbridge, ale jeszcze przed jego wejściem do klubu szóstoligowiec był obecny w mainstreamie. To ze względu na byłego reprezentanta Anglii, Andy’ego Carrolla, który latem 2025 roku podpisał trzyletni kontrakt z The Daggers.
Rekordowy w latach 2011-15 nabytek Liverpoolu po dwóch latach francuskich wojaży wrócił do kraju, by być bliżej swoich dzieci. – Nie ma znaczenia poziom, czy cokolwiek innego. Liczy się to tylko, że gram w piłkę tak długo, dopóki mogę – powiedział.
Przedtem był już obeznany z niższym poziomem rozgrywkowym i nie mówimy tu o drugoligowym Amiens, West Bromie i Reading, gdzie grał w latach 2021-24. Sezon 2024/25 spędził bowiem w czwartej lidze francuskiej. Już po starcie sezonu zamienił Amiens na zdegradowane karnie do czwartej ligi Bordeaux. Na początku 2025 roku L’Equipe wyjawiło, że Anglik w chcącym się odbudować po upadku klubie zarabia 1600 euro tygodniowo, czyli 200 euro mniej niż we Francji wynosi minimalna stawka za 35-godzinny tydzień pracy.
🇫🇷 Andy Carroll scored twice tonight as Bordeaux came from behind to win 2-1 in the French fourth-tier against Saint-Pryve. Here’s the former #NUFC man’s opener #Girondins pic.twitter.com/SF33NzQNlA
— English Players Abroad (@EnglishAbroad1) April 5, 2025
Zadebiutuje jako pierwszy trener
– Chcę pokazać wszystkim, że gram w piłkę z miłości do niej, a nie dla pieniędzy – mówił o swoim pobycie w Żyrondystach.
W koszulce sześciokrotnego mistrza Francji Carroll zagrał 23 razy. Zdobył 11 bramek i dorzucił cztery asysty. Awansu wywalczyć mu się jednak nie udało. Bordeaux zajęło czwarte miejsce z 11-punktową stratą do pierwszego miejsca, które jako jedyne dawało awans. Jak już wspomnieliśmy, po sezonie opuścił Francję, by być bliżej swoich dzieci. W nowych barwach 37-letni już napastnik zaliczył 12 występów. Strzelił sześć goli i dołożył dwie asysty.
Od połowy grudnia nie gra jednak z powodu kontuzji. Nieobecny był także przez pierwsze kilka kolejek sezonu. Pauzował z powodu urazu mięśniowego. Zadebiutował na początku września, ale na kolejny występ musiał poczekać miesiąc. Tuż przed przerwą zobaczył czerwoną kartkę za uderzenie rywala łokciem w twarz podczas wyskoku do piłki. Musiał odbębnić dwa mecze zawieszenia. Choć od trzech miesięcy nie może robić tego, co najbardziej uwielbia, na nudę pewnie nie narzeka. On także jest udziałowcem klubu, a teraz dojdzie mu nowe zajęcie.
Zadebiutuje bowiem w roli pierwszego trenera. Mimo zwycięstwa w ostatnim meczu Dagenham & Redbridge zdecydowało się zwolnić Lee Bradbury’ego. 50-latek The Daggers przejął po ich spadku do szóstej ligi. W 39 ligowych meczach zanotował 15 wygranych, 11 remisów i 13 porażek.
Na ławce klubu spod Londynu Carroll zadebiutuje w sobotę 21 marca. Jego zespół podejmie znajdujące się w strefie barażowej Torquay United, którego tymczasowym trenerem w marcu tego roku został… Neil Warnock. W czterech meczach zdobył siedem punktów.
Club Statement: Lee Bradburyhttps://t.co/xcAba2JDOa
— Dagenham & Redbridge (@Dag_RedFC) March 18, 2026
Kto by się spodziewał, że na szóstym poziomie rozgrywkowym ujrzymy starcie dwóch – jakby nie patrzeć – legend Premier League? Tylko, że jeden to trenerski żółtodziób, a drugi prawdziwy wieloletni wyjadacz.
CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Tudor zadowolony po rewanżu. „Fajnie było w końcu wygrać”
- Slot ma jedno zmartwienie po awansie. „Zobaczymy, co dalej”
- Król strzelców zmienił narodowość przed barażami o mundial
fot. Newspix