Jakub Kiwior może trafić do Juventusu – wynika z doniesień portalu Tuttosport. Jak ustalili włoscy dziennikarze, reprezentant Polski znajduje się pod czujną obserwacją przedstawicieli Starej Damy.
Z informacji przekazanych przez Tuttosport wynika, że wzmocnienie formacji defensywnej jest traktowane przez działaczy Juventusu jako jeden z priorytetów nadchodzącego okna transferowego. Pewniakiem do pozostania w klubie jest Bremer, wysoko stoją także akcje Lloyda Kelly’ego, ale pozostali stoperzy Bianconerich nie mogą być pewni utrzymania miejsca w zespole. Zostali bowiem uznani za graczy o niewystarczającej jakości, by umożliwić Juve powrót do walki o scudetto.
Jakub Kiwior może trafić z Porto do Juventusu
Kogo zatem działacze Juventusu chcieliby ściągnąć do Turynu w najbliższym czasie?
Według Tuttosport, ofertę kontraktu otrzymał już Marcos Senesi, 28-letni Argentyńczyk z Bournemouth. Jego umowa z angielską ekipą wygasa po zakończeniu bieżącego sezonu i turyńczycy mają zamiar skorzystać z okazji, choć w rywalizacji o podpis Senesiego rywalizuje z nimi między innymi Aston Villa. Pod obserwacją znajduje się również Jakub Kiwior. – Marco Ottolini ocenia w międzyczasie innych obrońców. Ogląda ich osobiście, tak jak to miało miejsce w zeszłym tygodniu w przypadku Jakuba Kiwiora z Porto. Polak ma podobne cechy do Kelly’ego i jest piłkarzem, którym Juve interesowało się już wcześniej – czytamy.
Czyżby zatem Kiwior miał powrócić do Serie A?
W latach 2021-2023 26-latek był piłkarzem Spezii, z której trafił do Arsenalu. Aktualnie polski defensor przebywa zaś w FC Porto na zasadzie wypożyczenia z drużyny Kanonierów (z obowiązkiem wykupu). Rozegrał w tym sezonie 28 meczów we wszystkich rozgrywkach.
*Kibice szukający okazji chętnie sprawdzają aktualne bonusy bukmacherskie. Najczęściej dostępne są one u najlepszych bukmacherów w Polsce.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Włoski działacz bezlitosny dla Urbańskiego. „Musi poprawić mentalność”
- Arkadiusz Milik już strzela. Na razie na treningu
- Pamiętacie polskiego strzelca hat-tricka w Serie A? Nie? Macie prawo
fot. NewsPix.pl