Haditaghi ostro do słynnego polityka: Pie**ol się

Jan Broda

Autor:Jan Broda

09 marca 2026, 13:42 • 3 min czytania 29

Reklama
Haditaghi ostro do słynnego polityka: Pie**ol się

Alex Haditaghi zasłynął z publikowania – eufemistycznie rzecz ujmując – kontrowersyjnych treści w mediach społecznościowych. Właściciel Pogoni Szczecin po raz kolejny „podpalił”. Tym razem skomentował wpis Emmanuela Macrona, żądając, by prezydent Francji sobie poszedł. Tylko w nieco bardziej wulgarnych słowach. 

To nie pierwszy tego rodzaju „występek” Haditaghiego, którego antologia złotych myśli jest naprawdę okazała. Haditaghi w przeszłości w niewybredny sposób wielokrotnie dawał upust swoim poglądom i przekonaniom.

Nie ma sensu w tym miejscu przytaczać wszystkich jego wypowiedzi, bo to de facto gotowy materiał na książkę lub pracę naukową. Więcej na temat politycznych wpisów Haditaghiego przeczytacie w linku poniżej, ale pisał na przykład tak:

  • Je**ć Izrael, je**ć IDF, je**ć każdą organizację syjonistyczną i każdy syjonistyczny klub sportowy.
  • Nazwał Donalda Trumpa orangutanem, w innym tweecie pytał go: „Czy twoja dupa jest zazdrosna o ilość g*wna, które wychodzi z twojej gęby?”
  • Pomyliłeś numery. 200 000 to liczba Irańczyków, którzy przelecieli twoją matkę – to z kolei do byłego premiera Kanady

Złote myśli Alexa Haditaghiego. Wpisy, które was zszokują

Reklama

Z kolei całkiem niedawno (tu akurat bez obrażania personalnego) zabrał głos na temat wojny irańsko-amerykańskiej i pisał, że to właśnie Amerykanie wraz z ich sojusznikami z Izraela są największym zagrożeniem dla ludzkości: – Bombardowanie Iranu w samym środku negocjacji, jednoczesne głodzenie Kuby, dokonywanie ludobójstwa na niewinnych Palestyńczykach, atakowanie Wenezueli i porywanie jej prezydenta oraz grożenie przy tym inwazją na Grenlandię… USA i Izrael (wraz z Rosją) stanowią zdecydowanie największe zagrożenie dla ludzkości oraz pokoju. I to z ogromną przewagą. Wszyscy jesteśmy zmuszeni żyć w koszmarze, który oni tworzą –  napisał prezes Portowców.

Alex Haditaghi znów szokuje. I atakuje Emmanuela Macrona

Kanadyjski biznesmen, z racji na swoje irańskie korzenie, szczególnie chętnie zabiera głos w sprawach Iranu właśnie. Haditaghi również i tym razem nie pozostał obojętny na napiętą sytuację wokół Islamskiej Republiki. Oberwało się przy tym… prezydentowi Francji.

Rozmawiałem z prezydentem Iranu, Masudem Pezeszkianem. Wskazałem mu, że bezpieczeństwo oraz powrót do Francji Cécile Kohler i Jacquesa Parisa, którzy przebywają obecnie na terenie ambasady Francji, pozostają dla nas absolutnym priorytetem. Podkreśliłem konieczność natychmiastowego zaprzestania przez Iran ataków na kraje regionu. Iran musi również zagwarantować swobodę żeglugi, kładąc kres faktycznej blokadzie cieśniny Ormuz. Na koniec ponowiłem nasze głębokie zaniepokojenie rozwojem irańskich programów nuklearnych i balistycznych oraz całością działań destabilizujących w regionie, które leżą u podstaw obecnego kryzysu. Rozwiązanie dyplomatyczne jest bardziej niż kiedykolwiek konieczne, aby odpowiedzieć na te kluczowe wyzwania, powstrzymać eskalację i zachować pokój. Uzgodniliśmy, że pozostaniemy w kontakcie – napisał Macron na platformie „X”.

Jedną z odpowiedzi na ten wpis była ta od właściciela klubu z Ekstraklasy, który w niewybrednych słowach kazał mu spieprzać.

Reklama

Cóż, nie jest to pierwszy i najpewniej nie ostatni taki wpis ze strony Haditaghiego.

Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że Pogoń Szczecin należąca do Haditaghiego w weekend przegrała 0:2 z Rakowem i zaprezentowała się koszmarnie. Wcześniej jednak zanotowała serię trzech zwycięstw z rzędu po 1:0, która pozwoliła jej na złapanie oddechu i odskoczenie od strefy spadkowej.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

29 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Zapeszamy: Stanie się cud i Arka zapunktuje w Płocku

AbsurDB
12
Zapeszamy: Stanie się cud i Arka zapunktuje w Płocku
Ekstraklasa

Napastnik Legii kontuzjowany. „Problemy z Achillesem”

Jan Broda
12
Napastnik Legii kontuzjowany. „Problemy z Achillesem”