Flamengo ma nowego trenera. To stary znajomy Kamila Glika

Marcin Ziółkowski

05 marca 2026, 17:09 • 3 min czytania 0

Reklama
Flamengo ma nowego trenera. To stary znajomy Kamila Glika

Kilka dni temu Flamengo zwolniło Filipe Luisa. Brazylijski trener, którego wielu kojarzy z gry dla Atletico Madryt czy Chelsea, nie miał zbyt dobrych wyników na początku sezonu 2026. Mimo to, poleciał z posady po wygraniu spotkania 8:0. Medialne pogłoski sugerowały, że w klubie nie działo się najlepiej, a timing zwolnienia to efekt znalezienia odpowiedniego następcy. I faktycznie, Rubro-Negro wybrali już kolejnego trenera. Jest nim już trochę zapomniany w Europie Leonardo Jardim.

Jardim ma posprzątać po Filipe Luisie

Szkoleniowiec z Portugalii ma posprzątać bałagan, który nastał pod koniec udanej kadencji Filipe Luisa Kasmirskiego. Znany przed laty piłkarz z polskimi korzeniami, wygrał wszystko, co było do wygrania. Od pewnego czasu, atmosfera w klubie stała się napięta. Zwolnienie Filipe Luisa, który niejednokrotnie podejmował trudne decyzje personalne, było dla piłkarzy gorzką pigułką.

Jardim podpisał z Flamengo umowę do końca grudnia 2027 roku. Jego ostatnim miejscem pracy było wracające do łask w Brazylii Cruzeiro, które mocno kojarzone jest z początkami Ronaldo „Fenomeno”.  Już ósmego marca portugalski szkoleniowiec będzie miał okazję wygrać swoje pierwsze trofeum w nowym klubie. Mowa o finale Campeonato Carioca, a więc ligi stanowej. Rywalem będzie Fluminense.

Reklama

Ambitne wyzwanie przed trenerem byłego reprezentanta Polski

Rubro-Negro liczą na nawiązanie do najlepszych chwil zarówno Filipe Luisa, jak i samego Jardima. Obaj szkoleniowcy bowiem zaznali smaku zwycięstwa w liczących się rozgrywkach. Jardim w ostatnich latach, gdy pracował głównie na Bliskim Wschodzie, wygrał azjatycką Ligę Mistrzów z Al-Hilal. Ma też na koncie mistrzostwo Zjednoczonych Emiratów Arabskich z Shabab Al-Ahli Dubaj.

Reklama

Portugalczyk zasłynął jednak przede wszystkim ze zdobycia z AS Monaco tytułu mistrza Francji w 2017 roku. Drużyna ta jest jedną z bardziej legendarnych, jeśli mowa o piłce nożnej w drugiej dekadzie XXI wieku.

Portugalczyk miał w swoich szeregach choćby Bernardo Silvę, Benjamina Mendy’ego, Fabinho czy Radamela Falcao. Jardim wdrażał w drużynie seniorów Kyliana Mbappe, który błyskawicznie stał się gwiazdą Ligue 1. W defensywie grał z kolei Kamil Glik. Monakijczycy wyeliminowali Manchester City w Lidze Mistrzów i dotarli do półfinału rozgrywek.

W drużynie z Księstwa trener Jardim przepracował 270 spotkań, choć w dwóch kadencjach. Przedzieliła je krótka przygoda trenerska Thierry’ego Henry’ego. Ten, w 20 meczach przegrał aż jedenastokrotnie i pozostawił Jardimowi zespół w strefie spadkowej (jeszcze) 20-zespołowej Ligue 1.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ameryka Południowa