Słynny angielski trener w wieku 77 lat już trzeci raz wrócił z emerytury. Tymczasowo przejął klub, w którym od pewnego czasu pełnił funkcję doradcy zarządu. Na ławce tego klubu miał już okazję zasiadać na początku lat 90.
Warnock nie ma zamiaru odpoczywać
„Mm… ostatni… mm… ostatni” – to cytat ze sceny jedzenia chipsów z „Dnia Świra”, ale niewykluczone, że także słowa Neila Warnocka. Już trzeci raz wrócił on bowiem z emerytury. Pierwszy raz ogłosił ją w kwietniu 2022 roku, pięć miesięcy po rozstaniu za porozumieniem stron z Middlesbrough. W lutym 2023 roku uznał jednak, że bujany fotel nie jest dla niego i wrócił do pracy. Przyszedł ratować Huddersfield, które ledwie rok po otarciu się o awans do Premier League było przedostatnie w tabeli Championship. Był to jego powrót do Terierów po 28 latach.
Misja ratunkowa zakończyła się powodzeniem – Huddersfield utrzymało się w Championship. Po zakończeniu rozgrywek Warnock podpisał roczny kontrakt, ale już we wrześniu jego kadencja się zakończyła. Przed ósmym meczem w sezonie zapowiedział, że przeciwko Stoke ostatni raz zasiądzie na ławce Terierów. Przerwa od trenowania ponownie długo nie potrwała. W lutym 2024 roku po raz pierwszy w karierze przejął niegrający w Anglii klub. Jednak już po miesiącu ogłosił odejście z Aberdeen. Zrobił to już godzinę po awansie do półfinału Pucharu Szkocji.
⏪🫣 𝗢𝗻 𝘁𝗵𝗶𝘀 𝗱𝗮𝘆 last year interim manager Neil Warnock stepped down as Aberdeen boss after a 3-1 vs Kilmarnock in the Scottish cup. Going down as one of the worst ever Aberdeen managers.
Neil Warnock failed to win a single league game in his short spell with Aberdeen. pic.twitter.com/wlWatL0qxX
— Aberdeen.pure (@Aberdeenpure) March 9, 2025
Powrót po ponad trzech dekadach
Po dwóch miesiącach Warnock znalazł kolejne zatrudnienie, ale tym razem nie jako trener. Został doradcą zarządu szóstoligowego Torquay United. Taka funkcja nie była dla niego pierwszyzną, bo pełnił ją już na przełomie 2015 i 2016 roku w QPR. Przez krótki czas łączył nawet tę rolę z prowadzeniem zespołu. Dekadę później nastąpiła powtórka z rozrywki. Szóstoligowiec poinformował o zwolnieniu trenera Paula Wottona. Do czasu znalezienia nowego szkoleniowca tymczasowo zastępować go będzie 77-letni już Warnock.
Zwolnienie Wottona nastąpiło po serii pięciu meczów wygranej, w trakcie której Torquay zdobyło tylko punkt. Obniżka formy sprawiła, że The Gulls osunęli się na czwarte miejsce w tabeli, które daje gorszą pozycję startową w play-offach. Oznacza rozegranie trzech barażowych meczów, a nie dwóch, jak w przypadku zajęcia miejsc 2-3. Dla Warnocka najbliższy mecz nie będzie debiutem na ławce Torquay, bo już w 1993 roku prowadził ten klub. W marcu, ledwie dwa miesiące po dołączeniu sztabu, przejął zespół i uchronił ją przed spadkiem do piątej ligi.
𝗧𝗼𝗿𝗾𝘂𝗮𝘆 𝗨𝗻𝗶𝘁𝗲𝗱 𝗙𝗼𝗼𝘁𝗯𝗮𝗹𝗹 𝗖𝗹𝘂𝗯 𝗰𝗮𝗻 𝗰𝗼𝗻𝗳𝗶𝗿𝗺 𝘁𝗵𝗮𝘁 𝗶𝘁 𝗵𝗮𝘀 𝘁𝗼𝗱𝗮𝘆 𝗽𝗮𝗿𝘁𝗲𝗱 𝗰𝗼𝗺𝗽𝗮𝗻𝘆 𝘄𝗶𝘁𝗵 𝗙𝗶𝗿𝘀𝘁-𝗧𝗲𝗮𝗺 𝗠𝗮𝗻𝗮𝗴𝗲𝗿 𝗣𝗮𝘂𝗹 𝗪𝗼𝘁𝘁𝗼𝗻.
We are very grateful to Paul for his hard work, professionalism, and… pic.twitter.com/BY69OH2W0a
— Torquay United FC (@TUFC1899) March 1, 2026
Oprócz Torquay Warnock w trenerskiej karierze, która rozpoczęła się w 1980 roku, prowadził jeszcze szesnaście drużyn. Najdłużej prowadził klub ze swojego rodzinnego miasta – Sheffield United. The Blades trenował od grudnia 1999 do maja 2007 roku. W tym czasie na ławce zasiadł 385 razy. Łącznie prowadził zespoły w 1960 meczach, z czego ponad 1600 razy na poziomie profesjonalnym, co daje mu miano rekordzisty w angielskiej piłce. Rekordzistą został jesienią 2021 roku. Przebił wynik Dario Gradiego, który wynosi 1601 meczów.
CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Arsenal królem kornerów! Wygrał drugie z rzędu derby Londynu
- Manchester United odmieniony. Jest już na podium Premier League
- Postrzelali w Premier League. Siedem goli na Anfield, dramat beniaminka
fot. Newspix