Właśnie poinformowano, że drugi zawodnik w ostatnich dniach zdecydował się na przedłużenie swojego kontraktu z Lechią. Za swoją dobrą formę z tego sezonu został wynagrodzony Kacper Sezonienko. 22-latek przez długi czas był mocno krytykowany za swoje występy, jednak dzięki pracy pod okiem Johna Carvera stał się jednym z najbardziej istotnych zawodników swojego zespołu.
Przed kilkoma dniami klub z Gdańska ogłosił przedłużenie kontraktu ze swoją największą gwiazdą i najlepszym strzelcem w całej stawce, Tomasem Bobckiem, aż do 2030 roku. Teraz drogą swojego kolegi z ofensywy podążył Kacper Sezonienko. Jego nowa umowa ma dokładnie taką samą długość, jak w przypadku reprezentanta Słowacji.
– Przedłużenie kontraktu z Lechią do 2030 roku to dla mnie ogromny powód do dumy i dodatkowa motywacja do dalszej pracy. Ten Klub jest dla mnie wyjątkowy – czuję zaufanie ze strony Prezesa, trenera Carvera i całego sztabu, a także wsparcie kibiców, za które jestem bardzo wdzięczny. Chcę nadal swoją postawą i grą pomagać Lechii w realizacji celów – stwierdził Sezonienko w rozmowie z klubowymi mediami tuż po przedłużeniu kontraktu.
Dobrych informacji ciąg dalszy! 💥 Kacper Sezonienko podpisał nowy kontrakt z Lechią Gdańsk, który obowiązywać będzie do 30 czerwca 2030 roku ⚪️🟢 Walczymy razem dalej, Sezon 👊
👉 https://t.co/l4ZJmgKXOQ pic.twitter.com/m27WZRFBsb
— Lechia Gdańsk (@LechiaGdanskSA) February 25, 2026
Kacper Sezonienko wynagrodzony za najlepszy sezon w karierze. Wieloletni kontrakt
Kacper Sezonienko w Ekstraklasie zadebiutował jeszcze latem 2021 roku, jednak przez wiele następnych miesięcy nie był w stanie wejść na wyższy poziom i zacząć stanowić o sile Lechii. Często prezentował się dość słabo, za co był krytykowany. Szczególnie nieudany był dal niego sezon 2022/23, czyli ten, który zakończył się spadkiem. W 24 ligowych spotkaniach ani razu nie trafił do siatki rywala i zaliczył zaledwie jedną asystę.
Wydawało się, że szansą dla Polaka paradoksalnie może okazać się gra Lechii na niższym szczeblu rozgrywkowym. Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna. 22-latek, mimo przyzwoitych liczb – trzy bramki i tyle samo asyst – był głównie zmiennikiem i nie zdołał uzbierać nawet 1000 minut spędzonych na placu gry.
Punktem zwrotnym w karierze Sezonienki okazało się przejęcie zespołu przez Johna Carvera, który znalazł sposób na odblokowanie ofensywnego zawodnika. Na 39 ligowych meczów pod wodzą Anglika tylko siedem razy nawet na moment nie pojawił się na placu gry. W 32 występach zdobył siedem bramek i zaliczył cztery asysty. Większość z tych liczb przypada na bieżący sezon, który już jest dla 22-latka najbardziej udanym w karierze.
Kacper Sezonienko o swojej przemianie: Liczyłem na przełomowy mecz
Wychowanek Lechii łącznie w pierwszym zespole rozegrał 135 meczów, strzelił 12 goli i dorzucił 17 ostatnich podań.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Karol Świderski wróci latem do Polski? Zaskakujące pogłoski
- Piłkarz Legii chciał odejść. Temat upadł przez jego agenta
- Młodzieżówka Legii odpada z rozgrywek. Faworyt był zbyt silny