Nie wszystko podczas meczu piłkarskiego da się przewidzieć. Niegdyś Darren Bent pokonał Pepe Reinę z pomocą dmuchanego balona w polu karnym, a Artura Boruca w Belfaście zaskoczyła kępka trawy. Simona Mignoleta zaskoczyło dośrodkowanie z bocznego sektora. Autorem pięknego, choć niespodziewanego gola w derbach Brugii był Flavio Nazinho. Zapewniamy – warto rzucić okiem.
Nazinho z golem rodem z polskiej szkoły centrostrzału
Pojedynek derbowy pomiędzy Cercle Brugge a Club Brugge odbył się w ramach 25. kolejki Jupiler League. Krótko po przerwie goście objęli prowadzenie. Najpierw Nicolo Tresoldi, a potem Carlos Forbs trafili dla uczestnika Ligi Mistrzów.
I wtedy do gry wszedł portugalski lewy obrońca. Polscy kibice mogli go poznać podczas europejskich dwumeczów z Wisłą Kraków oraz Jagiellonią Białystok. Zawodnik ten zagrał w każdym ze spotkań. Tym razem błysnął instynktem w meczu derbowym.
🫨 | Was dat de bedoeling, Flávio Nazinho? 👀💥 #CERCLU pic.twitter.com/4etKObOn3Q
— DAZN België (@DAZN_BENL) February 15, 2026
Nazinho po otrzymaniu podania od Steve’a Ngoury dośrodkował w pole karne. Zrobił to jednak na tyle dobrze, że… przelobował Simona Mignoleta, który ma przecież w CV ogromne doświadczenie w Premier League. Wielu polskich piłkarzy byłoby dumnych – był to centrostrzał klasy światowej.
Były bramkarz Liverpoolu i reprezentacji Belgii nie popisał się i nie zachował tym samym czystego konta. Flavio Nazinho prawdopodobnie nie planował nawet poprowadzić akcji w ten sposób, ale w trudnych warunkach atmosferycznych czasem tak się zdarza. Więcej bramek w tym spotkaniu nie padło.
Po sobotnim remisie Unionu Saint-Gilloise, Club Brugge zbliżył się po derbowej wygranej na trzy oczka do drużyny z Brukseli. Klub Flavio Nazinho jest dopiero na 14. lokacie, trzeciej od końca.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
Fot. screen DAZN