Chciał upamiętnić ofiary wojny. MKOl się nie zgodził

Aleksander Rachwał

10 lutego 2026, 11:25 • 2 min czytania 13

Reklama
Chciał upamiętnić ofiary wojny. MKOl się nie zgodził

Skeletonista Władysław Heraskewycz zamierzał wystąpić na igrzyskach olimpijskich w specjalnym kasku upamiętniającym ofiary wojny na Ukrainie. Sportowiec poinformował, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski nie wyraził jednak na to zgody. – Ta decyzja łamie mi serce – stwierdził Heraskewycz.

Reklama

Kask Heraskewycza przedstawiał wizerunki zmarłych w wyniku wojny ukraińskich sportowców – 14-letnią sztangistkę Alinę Perehudową, zawodnika trójboju siłowego Pawło Iszczenkę, hokeistę Ołeksija Łogijowa, aktora i sportowca Iwana Kononienkę, skoczka do wody i trenera Mykytę Kozubenkę, strzelca Ołeksija Chabarowa oraz tancerkę sportową Darię Kurdel. Skeletonista podkreślił, że to tylko niewielka część osób z związanych z ukraińskim sportem, które straciły życie w wyniku ataku Rosji.

Ukraiński skeletonista chciał uczcić pamięć zmarłych rodaków. MKOl się nie zgodził

– To niesprawiedliwe, ci ludzie nie powinni odchodzić w tak młodym wieku. Chciałbym uczcić ich pamięć, również dla ich rodzin. Świat musi się dowiedzieć, jaka jest prawdziwa cena ukraińskiej wolności – wyjaśniał Heraskewycz.

Ukrainiec wystąpił w kasku podczas poniedziałkowej sesji treningowej, ale wszystko wskazuje na to, że w zawodach nie będzie mógł go założyć. Poinformował bowiem, że zgody nie wyraził na to Międzynarodowy Komitet Olimpijski.

– Ta decyzja łamie moje serce. Czuję, że MKOl zawiódł sportowców, którzy byli częścią ruchu olimpijskiego, nie pozwalając, by zostali uhonorowani na arenie, na której już nigdy się nie pojawią. Pomimo precedensów w obecnych czasach i w przeszłości, kiedy MKOl dopuszczał takie hołdy, tym razem postanowiono ustanowić specjalne zasady tylko dla Ukrainy. Przygotowujemy oficjalny wniosek do MKOl i będziemy walczyć o prawo do startów w tym właśnie kasku – przekazał skeletonista.

Reklama

Głos w sprawie zabrał również prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski.

– Dziękuję chorążemu naszej reprezentacji narodowej na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich, Władysławowi Heraskeviczowi, za przypomnienie światu o cenie naszej walki. Ta prawda nie może być niewygodna, niestosowna lub nazywana „polityczną demonstracją na imprezie sportowej”. Jest ona przypomnieniem dla całego świata, czym jest współczesna Rosja. I to właśnie przypomina wszystkim o globalnej roli sportu i historycznej misji samego ruchu olimpijskiego – chodzi o pokój i o życie. Ukraina pozostaje temu wierna. Rosja dowodzi czegoś wręcz przeciwnego – stwierdził Zełenski.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. x.com/heraskevych

13 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Igrzyska Olimpijskie

Reklama