Dominik Sarapata zaliczył udany powrót do Ekstraklasy. Za swój debiut w barwach Wisły Płock zebrał dobre noty, a jego zespół pokonał Rakowa Częstochowa i utrzymał się na fotelu lidera ligi. Teraz młodzieżowy reprezentant Polski zdradził, co przekonało go do przenosin akurat do beniaminka, jakie oferty jeszcze otrzymał oraz docenił zawodnika sprowadzonego przez Widzew, którego doskonale zna z ostatniego klubu.
18-latek wspomniał, że miał na stole kilka propozycji, jednak Wisła była jedynym polskim klubem, który złożył za niego ofertę. Dodał, że najbliżej było mu do przenosin do Holandii. Po rozmowach z trenerem oraz dyrektorem sportowym lidera Ekstraklasy zdecydował się na powrót do ojczyzny.
– Nie ukrywam, że miałem jeszcze kilka opcji w zanadrzu, ale jak zadzwonił trener z dyrektorem sportowym, to od razu wiedziałem, że będzie to dobra decyzja. Przekazali mi pomysł na mnie, trener bardzo chciał mnie w drużynie. Była to świetna okazja, aby walczyć o miejsce w składzie, ale też pomóc Wiśle Płock w tym sezonie. Sytuacja drużyny jest dobra i chciałbym dołożyć tu dużą cegiełkę, abyśmy mogli się cieszyć po zakończeniu sezonu. Zawsze musisz walczyć o skład i nigdy nie jest tak, że gdziekolwiek otrzymasz gwarancję gry. Trener mi zaufał od samego początku, koledzy z drużyny również. Chciałem trafić do Płocka, aby ponownie poczuć meczowy rytm, przyjść tu i walczyć o swoje – powiedział w rozmowie z TVP Sport.
– Nie miałem żadnej innej oferty z Polski. Najbliżej było mi do ligi holenderskiej – dodał Sarapata.
Wiktor Nowak – pan piłkarz. Powinniśmy zrobić wszystko, żeby u nas został.
Dominik Sarapata – dobrze wprowadził się w mecz, potem przygasł. Mimo tego widać, że ma potencjał na wielkie granie.
Świetny Jurić, dobry Sekul. Dani świetny cross do Quentina i super gra w destrukcji pic.twitter.com/zZDF2OTg2z
— Karol (@majesek11) February 1, 2026
Dominik Sarapata docenił nową gwiazdę Widzewa. „Jest świetnym zawodnikiem”
Dominik Sarapata nie odnalazł się w Kopenhadze po letnich przenosinach z Górnika Zabrze za około cztery miliony euro. W trzech występach zagrał łącznie kwadrans. W stolicy Danii przez kilka miesięcy zdążył poznać Lukasa Leragera, który również przeniósł się Polski i teraz ma stanowić o sile środka pola Widzewa Łódź. 18-latek jest przekonany, że Duńczyk wniesie sporo jakości do zespołu z alei Piłsudskiego.
– Jest świetnym zawodnikiem, lewonożnym, silnym fizycznie, z dobrym strzałem i podaniem. To doświadczony pomocnik. Wie, jak się ustawić na boisku. W Kopenhadze osiągnął sporo sukcesów, był bardzo dobrze wspominany w szatni. Powinien wnieść dużo jakości do Widzewa – powiedział Sarapata o Lukasie Leragerze.
Lerager nigdy nie zawodził. „Jestem jak korek, zawsze wypłynę”
Sarapata zdradził, że pobyt w Danii był dla niego trudny. Wyjechał bez rodziców i musiał nauczyć się samodzielności czy podszkolić swoje umiejętności językowe. Ocenił, że nie było mu łatwo, ale i tak był to dla niego pozytywny czas. Liczył się z tym, że dla zespołu z Kopenhagi jest bardziej inwestycją w przyszłość i może nie dostawać zbyt wielu szans.
– Z tego, co wiem, Wisła ma chyba opcję wykupu, ale myślę, że Kopenhaga będzie na mnie czekać. Nie wiem, co przyniesie przyszłość i jak zakończy się ten sezon. Wtedy zobaczymy, w jakim kierunku pójdzie dalej moja kariera – dodał piłkarz Wisły Płock, który w debiucie w nowych barwach rozegrał 65 minut w wygranym meczu z Rakowem Częstochowa.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Ważny gracz Piasta kontuzjowany. Czeka go przerwa
- Oficjalnie: Zagłębie pozyskało następcę Rochy
- Legia nie dogadała się z napastnikiem. Był za drogi