Polski napastnik po 11 latach zmienił barwy. Ponad 20 trofeów

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

03 lutego 2026, 13:08 • 4 min czytania 6

Polski napastnik po 11 latach zmienił barwy. Ponad 20 trofeów

Po niemal 12 latach Adrian Cieślewicz opuścił szeregi walijskiego The New Saints. Polski napastnik rozegrał w tym czasie blisko 400 meczów dla Świętych i zdobył z nimi ponad 20 trofeów. Przeniósł się do ligowego rywala TNS i jeszcze w tym miesiącu pojedzie z nowym zespołem na teren byłego klubu.

Reklama

Ponad 20 trofeów w Walii

Adrian Cieślewicz grał we Wrexham zanim to było modne. Piłkarzem występującego w angielskich rozgrywkach walijskiego klubu został latem 2009 roku, po spędzeniu 2,5 roku w akademii Manchesteru City. Do The Citizens przeniósł się zaś w wieku 16 lat z Wysp Owczych, gdzie mieszkał od 8. roku życia. Piątoligowe wówczas Wrexham urodzony w Gnieźnie napastnik reprezentował przez niemal pięć sezonów. Zaliczył w tym czasie 156 występów i strzelił 18 goli. W połowie sezonu 2013/14 przeniósł się do także grającego w piątej lidze Kidderminster.

Latem 2014 roku wrócił na Wyspy Owcze, ale już kilka tygodni później ponownie zameldował się w Walii. Tym razem jednak dołączył do występującego w walijskich rozgrywkach klubu, choć położonego w Anglii. Podpisał umowę z The New Saints, które parę miesięcy wcześniej trzeci raz z rzędu zostało mistrzem kraju. Było to zarazem ósme w historii tego klubu mistrzostwo Walii. Drugie tyle TNS zdobyło z Polakiem w składzie. Na 11 ostatnich sezonów tylko w 2020 i 2021 roku hegemonia TNS została przełamana. Udało się to Connah’s Quay Nomads.

Reklama

Oprócz dziewięciu mistrzostw kraju Cieślewicz zdobył także z TNS sześć Pucharów Walii i sześć Pucharów Ligi. Po tym sezonie najpewniej będzie mógł dopisać do swojego dorobku dziesiąte mistrzostwo Walii. Święci mają bowiem osiem punktów przewagi nad drugim w tabeli Connah’s Quay Nomads. Do tego są krok od wygrania trzeci raz z rzędu Pucharu Ligi. Pod koniec lutego rozegrają finałowy mecz z Barry. Nie obronią za to Pucharu Walii, gdyż zostali sensacyjnie wyeliminowani przez Cardiff Metropolitan i to już w 1/16 finału.

Przeniósł się do ligowego rywala

Na prawdopodobnych mistrzowskich ceremoniach Cieślewicza jednak zabraknie, bowiem po ponad 11 latach opuścił szeregi TNS. W tym czasie rozegrał dla Świętych aż 380 meczów, zdobył 98 bramek i zanotował 69 asyst. Ten sezon dokończy w barwach Caernarfon, które również występuje w grupie mistrzowskiej. Jeszcze w lutym 35-latek pojedzie z nowym zespołem na teren byłego klubu.

Wkład Cissa w rozwój TNS jest nie do przecenienia. Służenie klubowi z taką konsekwencją i wyróżnieniem przez tak długi czas jest niezwykłe. Odchodzi jako prawdziwa legenda tego klubu. W imieniu wszystkich związanych z TNS chciałbym podziękować Cissowi za lojalność, profesjonalizm oraz niesamowite zaangażowanie. Życzę mu wszelkich sukcesów w Caernarfon – mówił prezes TNS, Mike Harris.

– Podpisywałem kontrakt z Cissem podczas mojego pierwszego pobytu w klubie ponad dziesięć lat temu. Od tamtej pory spisywał się on znakomicie zarówno na boisku, jak i poza nim, reprezentując TNS. To świetny profesjonalista, kluczowy członek rady zespołu i ktoś, kogo szanuje cały klub. Bez cienia wątpliwości to jeden z najlepszych transferów, jakich dokonałem, i prawdziwa legenda klubu – powiedział trener Craig Harrison.

– Niestety, z biegiem czasu Ciss nie mógł grać tak dużo, jak by chciał, ale to nie umniejsza jego wkładu w ten klub. Życzymy jemu i jego wspaniałej rodzinie wszystkiego najlepszego w dalszej karierze. Zawsze będzie mile widzianym gościem w TNS. Chciałbym mu osobiście podziękować za wszystko, co zrobił dla klubu – dodał szkoleniowiec Świętych.

Nowy klub Cieślewicz walczy o awans do europejskich pucharów, w których jedyny jak dotąd raz zagrał w 2024 roku. Po wyeliminowaniu w I rundzie eliminacji Ligi Konferencji północnoirlandzkiego Crusaders Caernarfon zderzyło się ze ścianą w postaci Legii. Prowadzony przez Goncalo Feio przy zamkniętej Łazienkowskiej wygrał pierwszy mecz 6:0, a tydzień później zwyciężył w północno-zachodniej Walii 5:0.

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

6 komentarzy

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń

Najnowsze

La Liga

Kolejne miasto powalczy o organizację finału Ligi Mistrzów

Maciej Piętak
0
Kolejne miasto powalczy o organizację finału Ligi Mistrzów
Igrzyska

Mirosław kończy karierę. To nie powinno tak bardzo dziwić [KOMENTARZ]

Jakub Radomski
8
Mirosław kończy karierę. To nie powinno tak bardzo dziwić [KOMENTARZ]
Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama