Piłkarz Napoli opuścił boisko na noszach. Mocne słowa Conte

Aleksander Rachwał

01 lutego 2026, 14:55 • 2 min czytania 0

Piłkarz Napoli opuścił boisko na noszach. Mocne słowa Conte

Napoli wygrało z Fiorentiną w meczu 23. kolejki Serie A, jednak zwycięstwo to znalazło się w cieniu urazu, przez który boisko przedwcześnie opuścił kapitan zespołu, Giovanni di Lorenzo. Po meczu emocjonalnie na kontuzję obrońcy zareagował trener Antonio Conte.

Reklama

Mecz z Violą miał być dla di Lorenzo wyjątkowy z zupełnie innego powodu. Przed spotkaniem Włoch odebrał pamiątkową koszulkę z tytułu rozegrania 300 meczów w barwach Napoli. Występ nr 300 defensor zaliczył przed tygodniem, podczas wyjazdowego starcia z Juventusem.

Conte grzmi po urazie di Lorenzo. „Rujnujemy futbol”

„Trzysetka” jak na razie może kojarzyć się 32-latkowi jak najgorzej. Wspominane wyżej, jubileuszowe starcie Napoli przegrało z Juve 0:3, 301. mecz przypadł z kolei na przegrane 2:3 starcie z Chelsea, decydujące o odpadnięciu Napoli z Ligi Mistrzów. Tym najbardziej pechowym okazał się jednak 302. występ.

Reklama

Di Lorenzo zakończył bowiem udział w zawodach już w 30. minucie po tym jak z grymasem bólu padł na murawę bez kontaktu z przeciwnikiem. Włoch wykonał podskok w polu karnym po czym upadł tak niefortunnie, że noga mocno wygięła mu się w kolanie. Wyglądało to bardzo niepokojąco, zwłaszcza, że zawodnik opuścił boisko na noszach.

Po spotkaniu trener Antonio Conte przyznał, że sztab spodziewa się najgorszej możliwej dla piłkarza diagnozy, czyli zerwania więzadeł krzyżowych. Jednocześnie grzmiał w sprawie zbyt napiętego terminarza spotkań, który według niego zagraża zdrowiu zawodników.

Rujnujemy futbol rozgrywając tak wiele meczów w tak krótkim odstępie czasu. Pieniądze są bogiem. Ja robię to z pasji, nie dla pieniędzy. Rozegraliśmy 9 meczów w 27 dni, Di Lorenzo zawsze musiał grać, bo nie mieliśmy innej opcji – żalił się trener.

Kluby zdają się nie rozumieć, że to jak pies goniący własny ogon. Walczysz o awans do wszystkich tych turniejów, żeby zarobić więcej pieniędzy, ale to ulotne, bo im więcej rozgrywek, tym więcej zawodników musisz kupić, a tym bardziej rosną koszty płac – grzmiał Conte.

Na szczęście kontuzja Di Lorenzo okazała się mniej poważna niż zakładano, o czym poinformował klub w oficjalnym komunikacie.

Giovanni Di Lorenzo, kontuzjowany wczoraj podczas meczu, przeszedł dziś badania w szpitalu Pineta Grande. Badania wykazały, że doznał skręcenia drugiego stopnia lewego kolana. Kapitan przejdzie konsultację specjalistyczną w celu ustalenia dalszego procesu rehabilitacji – czytamy.

Jak podają włoskie media, przerwa reprezentanta Włoch od gry powinna wynieść około 4-6 tygodni.

WIĘCEJ O SERIE A NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama